piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 7

Z perspektywy Nat: Weszliśmy do taksówki. Bosze xD nie dotarliśmy do tego klubu, a już mamy przejebane haha tak śmieszne, że aż wcale xD Nie ma to jak zgasić samą siebie xD No co zrobisz nic nie zrobisz. Wyszłam z taksówki nie przejmując się tym czy ktoś za nią zapłaci czy nie xD Klub był po drugiej stronie ulicy, że nic nie jechało to mając wszystko w głębokim poważaniu przeszłam przez nią. No przykro mi księżniczki nie czekają na zielone i nie stoją na przejściach dla pieszych. No bo kto to robi? To było modne za czasów mojej prababci. Przy wejściu stała ochrona no to fajnie xD Pewnie będą chcieli dowód osobisty oczywiście kto się tego domyślił i wziął dowody wszystkich prócz Rudej. No właśnie ja wzięłam, a no tak zapomniałabym o tym, że Ruda nie wejdzie xD kurwa przecież nie będzie sprawdzał dowodów wszystkich co nie, a zresztą ona wygląda na 18 lat no dobra w tym stroju na 16 ale co ja poradzę, ze ona się tak ubiera? Nic. - Natalia?
- Tak to moje imię - Odwróciłam się i kogo widzę? - Aleks? 
- Tak to ja, ale co ty, jak, Jezu tyle pytań 0 odpowiedzi. - W dupie miałam co on tam pierdoli podbiegłam do niego i przytuliłam z całej siły bosze jak on wyprzystojniał. Bosze wiem tylko, ze on po gimnazjum od razu z rodzicami wyjechał do Anglii, ale że go spotkam pierwszej nocy tutaj. No tego się nie spodziewałam.
- Wchodzisz do tego klubu? - Zapytał Aleksik. Bosze jak ja się za nim stęskniłam!!!!!! Mój najlepszy przyjaciel jejku. Nie na dzisiejszą noc go porywam mam w dupie co powiedzą jego przyjaciele on jest mój 2 lata go nie wiedziałam jak komuś coś nie pasuje to ma wpierdol.
- Nie ja czekam na moich przyjaciół z którymi tutaj przyjechałam :3
- Spoko poczekam z tobą
- No ba, że poczekasz myślisz, że bym cię puściła - No cusz haha jak tak myślałeś to się myliłeś. Nagle koło nas stanął jakiś wielki murzyn.
- Panie Keaton wszystko w porządku, czy mam się pozbyć blond problemu. - Przepraszam ale czy tutaj o mnie mowa?
- Przepraszam czarny kutasie kogo ty tutaj nazywasz problemem, jak Ci zajebie w mordę to wtedy będziesz miał wielki problem. - Gdyby nie Aleks to już dawno by leżał na asfalcie ten murzyn.
- Nie Fernando to moja przyjaciółka - W huj przepraszam, że co?
- Możesz mi łaskawie powiedzieć kto to do kurwy nędzy jest? - Kurwa jak mi się makijaż rozmazał to go jeszcze bardziej rozpierdolę :)
- To jest mój ochroniarz - Powiedział jak gdyby nigdy nic - Fernando możesz iść uwierz mi z nią jestem bezpieczny - Dzięki
- Po jaki huj ci ochroniarz? Rodzice się o ciebie martwią rozumiem ale... - Przerwał mi
- Nie to nie dlatego. Widzisz ja jestem... - No kurwa jeszcze raz ktoś przerwie i rozpierdolę
- Ej Harry przedstawisz mnie swojemu koledze? - Nie CInek nie przedstawię. BO GO KURWA ZNASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Nie - Powiedziałam
- A to dlaczego? Przecież wiesz, ze my... - Kurwa normalnie mądrość Einsteina do prawdy -,- Co ty jestem twoją dziewczyną i o tym nie wiem hmmm ciekawe xD
- Cinek to ja Aleks - W końcu się wtrącił
- Jaki Aleks?
- Chodziliśmy do tej samej podstawówki i gimnazjum. Rozumiem jakbyśmy byli w innych klasach ale stary byliśmy razem w zerówce, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 1 gimnazjum, 2 i 3 razem w tej zasranej klasie - Chyba coś mu zaświeciło
- O kurwa Keaton xD - Hahahahaha bosze hahaahahahah
- Ej to wchodzimy do tego klubu? - Spytała Ruda
- Jak cię wpuszczą to wejdziesz - Opowiedziałam jej
- Ej spoko jesteście ze mną możecie wejść - Aleks czy ja o czymś nie wiem?
- Ok ok no to idziemy - Złapałam pod pachę Aleksa na co mina Cinka wyglądała mniej więcej tak:
No nie powiem, że nie miałam z tego satysfakcji. Mój chłopak jest o mnie zazdrosny :3 To słodyczaste
- Siemka Aleks - Powiedział kolejny ochroniarz. Kurwa jeszcze raz zobaczę jakiegoś ochroniarza, a rozpierdolę. 
- Siemka Ed wpuść nas i ich też - Pokazał na moich przyjaciół
- Jasne miłej zabawy - Powiedział po czym się odsunął. Kurwa ile razy on tutaj przychodził? XD
- To gdzie idziemy? - Spytałam
- Ja idę na scenę, a ty nadal śpiewasz? - Na scenę?
- Tak śpiewam - Powiedziałam
- No bo widzisz Cinek nie dał mi dokończyć jestem piosenkarzem, teraz wiesz z skąd ten ochroniarz i inne. - O kurwa
- Więc ty jesteś piosenkarzem? Tak? Występujesz na scenach i inne?
- Dokładnie idziesz i śpiewasz ze mną czy nie? - Pffff
- Co to za pytanie? OCZYWIŚCIE, ŻE TAK!!! - Podeszłam do reszty i opowiedziałam im o całej sprawie. Oczywiście już mam swoich 4 pierwszych fanów xD Aleks poszedł za kulisy i powiedział coś do jakiegoś gościa, a ten pokazał ruchem ręki, że mam podejść.
- Więc układ jest taki ja śpiewam pierwszy, potem duet i na samym końcu twoja solówka co ty na to? - Zapytał się mnie Aleks
- Zwariowałeś kocham Cię po prostu!!!!!!! Ale wolę Cinka xD - Aleks złapał mnie za rękę i poprowadził mnie w stronę sceny, kazał mi zaczekać za kulisami, a on wtargnął na scenę. Przywitał się z fanami, a było ich sporo prawie cały klub zamienił się w wielki koncert *.* WoW widać, że on to kocha. Zaraz po nim wtargnęli tancerze ubrani na czerwono. Ludzie zaczęli wiwatować jego imię on jeszcze tylko powiedział, że piosenka jaką zaśpiewa ma tytuł ,, Chasin' the beat of my heart", a ja już wiedziałam co to za piosenka *_* Napisaliśmy ją razem w 2 gimnazjum. Bosze on ja pamięta jejku. I zaczął śpiewać. WOW!
O.O Nie mam słów! Zatkało mnie!
- A teraz na scenę zapraszam moją przyjaciółkę. Harry zaszczycisz nas swoją osobą? - Po tych słowach wtargnęłam na scenę nie zapominając wziąć gitarę :3 I panna Evans zrobiła piękne wejście na scenę. Ło ile oklasków. Jak miło, ale boje się, że te oklaski i wiwaty zaszkodzą moim uszom. Ała będę głucha dosłownie! Zamknąć te ryjce! Zapierdole uczucie cudowne, bul uszów jeszcze większy kurwa
Moja głowa. Aleks podał mi mikrofon i powiedział, że zaśpiewamy naszą piosenkę też ja napisaliśmy w 2 gimnazjum. Piosenka nos tytuł ,, Don't look down". Chcieliśmy zmotywować ludzi, żeby nie patrzyli na porażki tylko na to co dopiero będzie. Bosze jaka podnieta.
- Hejka wszystkim jestem Harry i razem z Aleksem zaśpiewamy nasz utwór ,, Don't look down". Mamy nadzieję, że wam się spodoba. - I zaczęliśmy grać.
Ale to było cudowne jejku *.* Mogłabym się do tego przyzwyczaić to takie zajefajne uczucie :3 Śpiewając sprawiasz, że ludzie się uśmiechają to słodkie :3 Jejku
- Dobra zostawiam Cię z nimi mam nadzieję, że dasz sobie z nimi radę Harry - Powiedział Aleks po czym zszedł ze sceny zostawiając mnie z tłumem WoW, a co jeśli się pomylę, albo coś innego? Co jeżeli im się nie spodobam? Kit raz się żyje xD
- Więc tak piosenka ma tytuł ,, Here's to never growing up"

Myślę, że się im spodobała bo biją mi brawa i wiwatują i krzyczą moje imię :D Aleks wszedł na scenę i zaczął klaskać razem z publicznością. Pożegnaliśmy się z ludźmi i poszliśmy do stolika przy którym siedzieli już moi przyjaciele. Bardzo się cieszę, że zajęli miejsca bo nie wytrzymałabym stojąc xD nogi wchodzą mi do dupy. Mój pierwszy prawdziwy występ jejku. No normalnie zaraz się posikam z radości ^^ Ej nie bez kitu muszę iść do kibla xD
- Ruda! - Krzyknęłam
- Co jest gwiazdeczko - O jak sweet
- Chodź ze mną do toalety
- Ok ok - Wstała ze swojego miejsca i poszłyśmy w kierunku łazienek. Jak weszłyśmy do łazienki zobaczyłyśmy bzykającą się parę. Chłopak nie zawracał sobie nami głowy, ale dziewczyna jak nas zobaczyła poprawiła włosy i powiedziała na co się gapicie ździry więc podeszłam do niej i pierdolnęłam jej w twarz, a potem jak już upadła dostała w nią z buta. Kurwa jakaś blond lasia mi będzie mówiła na co ja mam się patrzeć i przezywać mnie od ździr o nie to nie ja się pierdoliłam z gejem który spierdolił jak tylko Cię
tknęłam. Japierdole ty to nazywasz mężczyzną z jajami. Hahahahahahaha ciekawe kto Cię będzie Cię pierdolił z takim ryjem. Ruda się odsunęła na bezpieczna odległość. Dobrze wie, że nie chcę jej zrobić krzywdy więc odsunęła się na bezpieczną odległość. Poszłam się załatwić. Kidy skończyłam blond pizda nadal krwawiła na podłodze, a ja umyłam ręce i wyszłam z Rudą jak gdyby nigdy nic xD
Podeszłam do naszego stolika i zobaczyłam przy nim jakąś brązowo włosą pizdę z huj wielkimi gałami. WoW ładna jest.
- Hejka, a to kto? - Zapytałam nie zwracając uwagi na nią
- O Harry to jest moja dziewczyna Laura, Laura to jest Natalia, ale nie mam zielonego pojęcia dlaczego wszyscy mówią na nią Harry - Przedstawił nas sobie Aleks. Postanowiłam zadzwonić do Klaudii, akurat w momencie kiedy zaczęłam dzwonić zadzwonił telefon Aleksa.
( POŁĄCZONA ROZMOWA HARR"EGO I ALEKSA)
- Ej tu Aleks
- Hej bejbi - Ja
- No co tam - Aeks
- Dobrze właśnie jestem w klubie z paczką i moimi laskami, ale tak między nami ja jestem najładniejsza - XD Ja
- Oł już mi ślinka cieknie - Aleks
- Noszę wrażenie, że nie widziałam cię od wieków - Ja
- Zgadnij czego chcę - Aleks
- Ooł mażę, żeby cię popieścić - JA MÓWIŁAM DO SZCZENIAKA
- Jasne - Aleks
- Pewnie, że tak - Ja
- Ale moja dziewczyna nie przepada - Aleks
- Nic nie wygadam - Ja
- To za 3 godziny w moim apartamencie - Aleks
- Jasne! Kocham, tęsknię - Ja
- Uszczęśliwiasz mnie w tym momencie - Aleks
- Mła - Wysłałam jej buziaka przez telefon
- Nara - Aleks
- Narka - Ja
( KONIEC ROZMÓW)
Dziewczyna Aleksa patrzyła na mnie morderczym wzrokiem. Dobra co znowu zrobiłam nie tak?
- Fajnie to zmontowali - Hujol ale o co ci kaman? Nagle Laura rzuciła się na mnie! Kurwa co jest grane! Hujol i Aleks próbowali nas rozdzielić, a reszta nas zakrywała, żeby nie robić spustoszenia z innymi klientami klubu.
- ZA RĘKĘ! ŁAP JĄ ZA RĘKĘ - Mówił Aleks. Hujol zawinął ręce wokół mojej małej osoby i dostał przez przypadek w mordę. Laura się jeszcze rzucała więc Hujol popchnął ją w stronę Aleks,a ten zamknął ja w mocnym uścisku - Hej o co tutaj chodzi!? - Zapytał Aleks no też się chętnie dowiem.
- Wiedziałam! - Laura wymachiwała rękami we wszystkie strony.
- Łyknę różowej lemoniady - SERIO HUJOL! SERIO!
- Chodzi mi o waszą rozmowę telefoniczną - Krzyknęła
- Co z nią nie tak - Powiedziałam - I jaka naszą?
- Powiedziałaś, że go popieścisz! - Aleks widziałam ten przewrót oczami! Hujol zostaw tą jebaną lemoniadę! I tak właściwe to czemu ona jest różowa? Przecież cytryny są żółte, a ta lemoniada różowa! HUJ WIE! Kurwa świat popadł w paranoję!
- Rozmawiałam ze szczeniakiem - Nadal trzymałam na swoim.
- A ja z nowymi tancerzami, bo potrzebuję ich do nowego teledysku, a byli oni na Ukrainie i z początku się nie zgadzali! - Ło fajnie wytłumaczenie.
- I co jeszcze nie daruję ci tego ,, Popieścisz" - Złapałam się za biodra i próbowałam złapać oddech, żebym teraz ja się na nią nie rzuciła.
- Ty masz jakąś paranoję! Weź się puknij w kapucynę! - Teraz to ja wymachiwałam rękami we wszystkie strony świata.
- Sie puknij - Zawołał Hujol patrzący na nas. Bosze hahahahaha serio xD Wszyscy odwrócilismy się w jego stronę - A propo pieszczoty, zgłodniałem - Zaczął się masować po brzuchu -,- To się nazywa wyczucie czasu.
- Po prostu dziwnie to zabrzmiało i się tak złożyło nic więcej - Aleks próbował załagodzić sprawę.
- Chcę to usłyszeć od nich, twojej siostry i twoich tancerzy - Powiedziała pokazując palcem najpierw na mnie potem na Aleks. Ja po prostu zrobiłam facepalma, ale najsampierw
- Tego palca to se możesz wsadzić w dupę! - Krzyknęłam. Laura od razu zaczęła się wyrywać z objęcia Aleksa. Wyjęłam mój telefon i zadzwoniłam ZNOWU do Klaudii:
- Klaudia mogła byś powiedzieć temu brunatnemu paszczurowi, że przed chwilą z tobą gadałam!
- Ta jasne - Włączyłam telefon na głośno mówiący na szczęście w klubie chwilowo wyłączyli muzykę bo byśmy gówno usłyszeli.- Tak rozmawiałam przed chwileczką z Nat - Powiedziała Klaudia - Fajowsko nie?
- Co? - Hujol jak zwykle w temacie
- Przez tą rozmowę o mało by mnie nie zabiła! - Powiedziałam pokazując na Laurę.
- Nie zabiłabym cię naprawdę - Powiedziała. Co za entuzjazm słychać w jej głosie. Czujecie ten sarkazm?
- O jakie to słodkie - Odpowiedziałam robiąc przy tym słodką minkę.
- Ej czuję się jak w jakimś Reality Show - Hujol kurwa o czym ty znowu pierdolisz?
- Tak ja też - Klaudia
- Zamknij się gówniaro nikt cię o zdanie nie pyta - Krzyknęłam do telefonu po czym się rozłączyłam.
- Jezu taki problem! - Aleks
- Ten jak ty to powiedziałeś problem ciebie też dotyczy! - Powiedziałam
- No właśnie - Laura, a co w tym momencie pan DOROSŁY Aleks zrobił?:

No ty sobie chyba ze mnie jaja robisz -,- serio Aleks zawiodłam się na tobie.
- Dobra wierze wam, Natalia przepraszam, ze się tak na ciebie bezpodstawnie rzuciłam nie powinnam ale wiesz jestem szalenie zazdrosna o Aleksa. To jest mój skarb.
- Ej dobra spierdalamy bo zaraz zaczną sobie słodzić, a tego nie zniosę - O proszę odezwał się MÓJ CHŁOPAK 
- Ło Laura może się zamienisz na chłopaków co bo wiesz podczas kiedy twój próbował coś zrobić podczas naszej bujki, mój się odwrócił do mnie dupą - Widziałam minę Cinka wiedziałam, że tak zareaguję dlatego to powiedziałam, a do Laury puściłam oczko ^^
- Ej wiecie co moi przyjaciele mają dzisiaj koncert o 00:00 więc jeżeli się sprężymy to jeszcze na niego zdążymy - Powiedział Aleks
- Jasne ej marzyciel, Ruda, chłopak bez jaj, tchórz zbieramy dupy i zapierdalamy - Wszyscy już poszliśmy to znaczy prawie. Nagle ja stanęłam i się cofnęłam - Ej Aleks, a gdzie to jest? - XD
- Tak podejrzewałem, że któreś z was prędzej czy później się zorientuje - Dziękuje Aleksie - Dobra Laura idziemy - Złapał ją za rękę i pocałował
- Ej bo wiecie ja się czuję trochę taka forever alone - No co XD powiedziałam co czułam
- A tak sorki - Ło dziękuję doprawdy. Szybkim krokiem doszliśmy do reszty zgrai i weszliśmy do limuzyny Aleksa. Dobra spodziewałam się wszystkiego ale kurwa wozić dupe limuzyną? Ty facet nie za wygodnie ci? xD Jechaliśmy jakąś godzinę ponieważ koncert jak się okazało był w Brixton. Mieliśmy jeszcze dobre 40 minut nie wiem jakim cudem xD więc poszliśmy do sklepu i wszyscy kupiliśmy sobie nowe ubrania dokładniej:
Ja:

Ruda:
Laura:
Oczywiście chłopaki też się fajnie ubrali zostało nam jeszcze jakieś 15 minut. Wyszliśmy ze sklepu i znowu weszliśmy do limuzyny, a nasze wcześniejsze ciuchy wsadziliśmy do bagażnika. Po 5 minutach byliśmy na miejscu, bosze jaka wielka scena. Szukałam wolnych miejsc, ale ktoś mnie pociągnął za rękę
- Co robisz? - Zapytał Aleks
- Szukam wolnych miejsc - Odpowiedziałam mu
- Nie kochaniutka - Zaczął się śmiać - My mamy specjalne miejsca, za kulisami - OOOO takie buty
- Aha no ok - Poszłam za nim. Ochroniarz no kurwa znowu, ale przepuścił nas jak tylko zobaczył Aleksa WoW on naprawdę musi być sławny. Weszliśmy za kulisy i tam była stylistka i 3 inne dziewczyny mianowicie one no i jeszcze jedna blondynka ale ona stała gdzieś z boku jakby nie chciała albo brzydziła się ich:
Jak można się ich brzydzić? Skont ja je znam? Skonś je kojarzę na pewno! Nagle podeszła do mnie Laura i powiedziała do ucha:
- Perrie Edwards z Little mix, Danielle Peazer tancerka i Eleanor Calder modelka - O kurwa ona mi czyta w myślach - A tam w rogu Taylor Swift - Co kurwa? Nie no przepraszam ale nigdy jej nie lubiłam. JAK MOŻNA WYKORZYSTYWAĆ TAK FACETÓW??? Najpierw z nimi chodzi potem zrywa i wykorzystuje jako motywację w jej nowym hicie na esce czy Bóg wie na czym -,- Nie lubiłam jej i nie polubię. NEVER EVER. Ogarniacie to? Nagle podeszła do nas o ile się nie mylę Perrie
- Hej jestem Perrie dziewczyna Zayna. Właściwie to narzeczona - Jejku ale ona ma fajne włosy ^^ Po niej podeszła do nas słodka brunetka
- Hejeczka jestem Eleanor - OOOOO najsłodszy głos jaki słyszałam dotychczas w moim całym życiu
- Hej Danielle dziewczyna Liama - No ba wiem o tobie wszystko jestem twoją największą fanką ^^ Ubóstwiam cię
- Cześć jestem Harry, a to Ruda, Cinek, Hujol, i Lipa - Przedstawiłam wszystkich po kolei
- Harry - Zapytała Perrie
- Tak wszyscy tak na mnie mówią. Nie wiem dlaczego, ale pokochałam tą ksywkę od razu jak ją usłyszałam, a co się stało?
- No bo jest Harry w tym zespole no i wiesz to chłopak Tay - Odpowiedziała mi Elka
- Aha i co mnie ta ździra, nie lubiłam jej, nie lubię i nie polubię - Wszyscy się śmiali, a Swiftówna zajebana się popatrzała jakby kurwa ducha zobaczyła i czego się kurwa lapisz krowo jedna?
- Ona jest taka zawsze - Zapytała Ruda
- Zawsze nikt nie wie dlaczego. - Powiedziała Dan
- Ej dobra chodźcie już bo koncert się zaczyna - Powiedział Aleks za nim poszli chłopaki
- Ale gdzie? - Nagle Perrie wzięła mnie szarpnęła za rękę i gdzieś zaczęła prowadzić, Dan wzięła Rudą, a Elka gadała z Laurą. Weszłyśmy do pomieszczenia gdzie były 4 kanapy i 5 foteli. Chłopaki zajęli jedną całą kanapę i jeden fotel, dziewczyny tak samo, a potem przyszła księżniczka Swift i zajęła całą kanapę. Kurwa bez kitu nawet jej nie znam, a już mnie wkurwia. Nagle Ruda wstała i podeszła do Swift.
- Cześć jestem Monika, ty jesteś Taylor - Ruda wyciągnęła do niej rękę na przywitanie
- Nie dotykam obcych, boję się zarazków - O kurwa zaraz będziesz miała je na twarzy. Wstałam, Cinek jak to zobaczył do razu podbiegł do mnie i zatrzymał szepcząc mi do ucha:
- Nie warto, będziesz miała miała problemy. Pierwszego dnia w Londynie chcesz trafić za kratki za pobicie gwiazdy? - Dobra miał rację. wsiadłam, a on poszedł po Rudą. Powiedział jej coś i ona znowu do nas podeszła nagle z telewizora zaczęła lecieć melodia i z pod ziemi wyłoniła się 5 chłopaków:

Zaczęli śpiewać z tego co usłyszałam piosenkę 
,, Midnight Memories" 
,, Little Black Dress"
,, Kiss You"
,, Why Don't We Go There?" 
,, Rock Me"
,, Don't Forget Where You Belong"   
,, Live While We're Young"  
,, C'mon C'mon" 
,, Right Now"
,, Through the Dark" 
,, Happily" 
,, Little Things"  
,, Moments"  
- Pytania do fanów -
,, Strong"
,, Better Than Words" 
,, Alive"
,, One Thing"
,, Diana"
,, What Makes You Beautiful"
,, You & I"
,, Story of My Life" 
,, Little White Lies" 
,, Best Song Ever"
Po skończonych piosenkach pożegnali się z fanami i zeszli ze sceny. Louis bo z tego co wiem tak ma na imię jak tylko zobaczył Elkę podbiegł do niej, złapał ją w tali i zakręcił się z nią całując przy tym. O jakie to było słodkie. Liam podszedł do Dan, a Zayn do Perrie, a Harry ( złodziej ksywki) podszedł do Taylor. Nie wiem dlaczego ale jak Ruda go zobaczyła to zrobiła minę typu:

I cały czas się patrzyła na Harr'ego. Ej lala a co Hujol już jest beee? Kurde ona się zachowuje jakby go gdzieś widziała co jest?
- Ruda wszystko ok? - Zapytałam, ale nie odpowiedziała. Jakby zamarła na jego widok. - Ruda - Nadal nic. No ej nie ze mną nie ma takich bajerów. Zaczęłam ją szarpać do przodu i do tyłu, aż w końcu się obudziła
- Tak, co jak, gdzie? - Ło nareścię
- To jakiś cud! Ej no co Ci zachowujesz się jakbyś ducha zobaczyła. - Powiedziałam jej.
- Ducha nie, chłopaka z mojego snu z którym śpiewałaś i się całowałaś tak - Ej chwilka czyli, że ja z...Ale on jest...No ej moja poprzeczka jest dla niego za wysoka, a zresztą skoro on chodzi z Swiftówną to na serio coś ma nie tak z główką. Chyba, że te loki mu też urosły w niej. Taylor mu coś powiedziała, a on popatrzył na mnie i na dziewczyny gniewnie i podszedł z nią do nas. No zapowiada się fajna zabawa xD
- Dobra czemu znowu dokuczałyście Tay? Ej ty rudy łbie jak ona chciała podać rękę to co to za tekst ,, Nie dotykam obcych, boję się zarazków", nawet jej nie znasz, a ty blond debilko jeszcze raz na nią podniesiesz rękę to ja na ciebie podniosę, a wy co ledwo co jakieś nowe pizdy przyszły, a wy już mówicie na Tay jakieś ploty. - O kurwa trzymajcie mnie bo go rozpierdolę przy wszystkich i będę miała w dupie czy ten koleś to gwiazda czy huj wie kto - No co się tak patrzysz szmato ostrzegam Cię jeszcze raz taki numer i własnoręcznie ci wpierdolę - Teraz umrzesz w cierpieniach. Cinek znowu podszedł akurat kiedy miałam się rzucić na Hazzusia
- Puść mnie kurwa! Zapiję ciotę, kurwa on już nie żyje ogarniacie to, japierdole zabije cie geju jebany, ty szmato, męska dziwko popierdolona! - Zaczęłam go wyzywać od najgorszych, jego mina bezcenna. Bał się mnie, pan książę Harold Styles się mnie bał! I dobrze Ci tak kutasie zajebany, kurwa zginiesz jeszcze dzisiaj ogarniasz to! UMIERASZ! Mnie się nie przezywa zasrańcu - Będziesz błagał o litość! Zetnę ci te loczki i wsadzę ci je głęboko w dupę! Za każdym razem kiedy będziesz srał będą ci one wylatywać i przypomnisz sobie kto ci to zrobił. Będziesz umierał powoli, najpierw będę ciebie torturowała, będę ci odcinać każdą część ciała, a najpierw zacznę od twojego kutasa, który na pewno ma tylko 1 milimetr o ile woluje jesteś chłopakiem! Może jest dziewczynką co masz na imię Harriet? Ty pedofilu zjebany niech ja ciebie tylko dopadnę. Lepiej spierdalaj bo jak cię dorwę to będzie twój koniec ogarniasz to koleś - Cinek sobie ze mną sam nie dawał rady wiec musieli mu pomagać Aleks, Danio i Hujol. Dziewczyny w tym momencie próbowały mnie uspokoić, ale coś im nie wyszło. Miałam chęć jeszcze bardziej mu wjebać. No i co zrobisz nic nie zrobisz. Bosze Taylor już spierdoliła dawno, ale poszła po ochronę, a nie za szafą się szmacisko chowa. Jej kolej jest zaraz po nim.
- Boże ona go zabije - Panikowała Elka, Ruda próbowała ją uciszyć. O japierdole pierwszy raz się tak wkurwiłam, a co robili w tym czasie panowie z 1D?:
Liam & Zayn:

 Louis:


- Stary ona cię zabije. Ja na twoim miejscu już dawno bym spierdolił, ale po co lepiej czekać, aż kobieta zrobi ci z facjaty mięso mielone XD







Niall: Brechta się w najlepsze, a co sobie będzie blondynek żałował ^^
WoW już 3 raz dzisiaj się bije popiłam swój własny rekord :3
- Dobra koniec zabawy - Cinek wziął mnie na ręce oczywiście się szarpałam. Cin Cin zaniósł mnie do limuzyny i zaraz po nas znalazła się tam cała reszta
- Ty to umiesz gustownie spierdolić koncert xD - Hujol
- Ej no słyszałeś jak on zaczął wyzywać Pezz, Dan, Elkę, mnie i Rudą? A ta jego Taylor go okłamała. Zabiję sukę zaraz jak załatwię jego. Zobaczycie. - Klnęłam tak dopóki nie zasnęłam. A co mi się śniło? Cudowny sen jak zakopuje zwłoki Harolda i Taylor. nich zgniją w piekle! Są siebie warci! Rozpierdole ich! Dosłownie :|
- Ej chcecie coś do picia? - Zapytał Aleks
- Jedyne co ja chcę to przerobić ich facjaty jak to rzekł Lou na ,, Mięso mielone"
- Aha okej. To chce ktoś coś do picia? - -,- fajnie
- Tak ja poproszę - Cinek popatrzałam na niego z miną zaraz cię zabiję - No co pić mi się chce - No kurwa mać -,- No ej serio właśnie mówię, że chcę zabić ludzi, a wy nic? Tylko tyle, że chce wam się pić No ej ja się tak nie bawię wiecie, że to nie fer? Ja chcę ich posłać do grobu mają gnić w nim do końca swoich dni i jeszcze dłużej. Dobra huj z tym. Z tego co widzę to chyba dzisiaj śpimy u Aleksa i dobrze bo do nas do domu to ponad godzinę byśmy jechali jeszcze do tego wziąć prysznic i zjeść coś to w ogóle poszli byśmy spać o 10 rano.
- Jesteśmy! - Krzyknął Aleks
- Ale po co drzesz ryjca jestem obok - Powiedziałam
- Tak sobie - -,- Wyszliśmy z limuzyny i poszliśmy w kierunku willi Aleksa. on oczywiście się bawił z Laurą serio zaczynam się martwić o tą dwójkę. To coś wygląda na zaraźliwe:












Mamy się bać?
- Ej no weźcie siarę robicie - Daniel
- No zgadzam się z mudżynem - Ja
- Dzięki, bo ty biała jesteś - Daniel
- Biała nie, co innego kremowa - I się chłopiec zgasił hahaha
- Pantofarz czemu ją nosisz na plecach ma nogi - Cinek
- Cin CIn zamkni ryjca ona jest nieobliczalna - Powiedziałam szeptem
- Ty też - Serio? Aż tak mnie nie lubisz? Dziękuję. - Weszliśmy do środka i nasze miny przypominały hipopotama, który się zdźiwił w huj. Kurwa to nie jest dom! To jest pałac! Aleks wyjaśnił nam jeszcze szybko co gdzie jest i rozeszliśmy się. Ja śpię z Rudą, Cinek z Hujolem, a Dani znowu Forever alone xD Wszyscy dostaliśmy jakieś zmienne ciuchy. Tylko, że Laury ciuchy były w huj obcisłe więc zwinęłam z szafki Aleksa jego bluzkę, a kiedy on mnie zobaczył zaśmiał się i dał mi buzi w policzek i powiedział
- Mogłaś poprosić to bym ci dał jakąś koszulkę. - Ooooooooo
- Tak ale tak mi się troszku wstydziło xD
- Ty się wstydziłaś? Coś tu nie gra - Jak on mnie dobrze zna. Podeszłam do niego i go przytuliłam - Tęskniłam za tobą i to bardzo
- Ja za tobą też - Żebyście mi tutaj nie myśleli, że ja coś do niego czuje! Ja mam Cinka, a Aleksa nie widziałam 2 lata! Kocham go jak brata od innej matki i ojca. Zawsze mnie spierał w złych jaki i dobrych czasach mojego życia. Kiedy zginęła Sandra on mi pomagał się pozbierać. Jak pokłóciłam się z mamą on mi pomagał. Gra ważną rolę w moim życiu i mam nadzieję, że Laura docenia to jaki skarb jej się trafił. Złamie jemu serce to ja złamie jej kark -,-
- Nie przeszkadzam wam - Naglę za drzwi wyłoniła się postać Laury
- Właściwie - Powiedziałam krzywiąc się przy tym
- Nie to nie tak jak myślisz. To było w geście przyjacielskim - Tłumaczył się już 2 raz dzisiaj Aleks
- Tak jasne najpierw ta wasza rozmowa, a teraz to!
- Dziewczyno ogarnij dupę! To jest tyko i wyłącznie mój przyjaciel! Mam chłopaka właściwe jest za tą ścianą i chyba śpi! Nie widziałam go 2 lata! Rozumiesz tą jakże zaawansowaną logikę! Podczas kiedy ty spędzałaś z nim każdą minutę ja błagałam Boga, żeby on wrócił! - Chyba zrozumiała bo się zamknęła. Ja popatrzałam tylko szybko na Aleksa i potem zakrywając twarz rękoma wyszłam biegiem z pokoju. Czy płakałam? Nie. Po prostu pierwszy raz powiedziałam coś tak intymnego związanego z moim życiem. Pobiegłam do pokoju w którym była Ruda. Spała już na szczęście. Przebrałam się szybko w koszulkę, którą zajomałam Aleksowi i weszłam pod kołdrę. Przytuliłam się do Rudej i zasnęłam nawet nie wiem jak to możliwe, że tak szybko.

niedziela, 20 lipca 2014

Notka od autorek tego gónwa XD ♥

Hejka wszystkim czytelniką!!!!!
Mamy dla was kilka wiadomości
1. Mamy już napisane 3 rozdziały do przodu, ale z powodu, że nie komentujecie taka jest wasza kara, że czekacie, aż będzie któraś z nas miała kaprys i doda ten 7 rozdział w którym pojawiają się tak długo przez was wyczekiwani One Direction!!!!!!
2. Zapraszamy was na mojego ( Harry) nowego bloga
http://little-dark-direction-mix.blogspot.com/
3. Iż bowiem stwierdzam, że jest godzina 5:21, a ja już nie śpię więc liczę na oklaski xD
4. Jeżeli będziecie chcieli się czegoś o nas dowiedzieć możecie pytać śmiało i bez wahania ( Tyko bez pytań w stylu: Obciągniesz mi xD dobra nie ważne) 
5. Cóż jesteśmy dumne ponieważ mamy już 763 wyświetlenia na blogu, a nasze podejrzenia były takie, że nawet 1 nie będzie więc ślemy wam buziaczki na podziękowania xD :*
6. Mamy dla was nowinę której na milion procent się nie spodziewaliście mianowicie:
Dzisiaj w nocy było ciemno!  
7. Więc podejrzewając, że mam do napisania do końca 9 rozdział, bo bowiem powiadam wam, że pisze końcówkę i zabieram się za 10 (Tak mówię wam to, żeby was wkurzyć, no niestety taka ma natura (I co zrobisz nic nie zrobisz) więc hahahahahahahahaha) 
8. Miłego dzinka i mam nadzieję, że jak następnym razem wejdę na bloga nie zawiodę się na was i będą komentarze xD papatki :*

wtorek, 15 lipca 2014

Rozdział 6

Z perspektywy Rudej:



Bosze jestem taka na maksa podekscytowana! Jeszcze tylko 10 godzin dzieli nas od od Londynu! Jezu jak ten Hujol maże spać? Tak po za tym to jest taki słodki jak śpi. Taki bezbronny szczeniaczek. Bosze no nie mogę! Są 2 sprawy, które mnie przerażają.
1. Będę całe 100000000 kilometrów od domu nigdy nie byłam tak daleko bez rodziny. Chociaż tych baranów mogę nazwać rodziną.
2. A co jeśli samolot wjebie się na jakąś górę lodową? W Tytaniku tak było!
To wracając do tej rodziny:
Nat:
Jest dla mnie jak starsza siostra. Opiekuje się mną i zawsze coś doradzi. Ona nie ma łatwego charakteru jest wredna i czasami nieznośna, ale jak ją się pozna bliżej to jest bratnia duszą co prawda nie kiedyś się rządzi nawet bardzo ale robi to w trosce o nasze dobro.
Cinek:
On jest takim jakby tatą. Zawsze się o nas martwi i dopilnuje. Dla niego wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Co nie oznacza, że nie umie się bawić. Jeżeli chodzi co pomoc byle jaką zawsze trzeba się zgłosić do niego on zawsze wie co robić. Bym się nie zdziwiła gdyby to właśnie on wynalazł szczepionkę na raka, albo by zapobiegł końcu świata. To jest taki nasz superman.
Hujol:
On z kolei jest jak...pies którego zawsze chciałam mieć jest lojalny za co go kocham. Nigdy by nas nie olał i oszukał. Jest świrnięty ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Umie nas zawsze rozśmieszyć. Co by się nie stało on zawsze się uśmiecha. Odkąd się znamy nie widziałam choćby jednego dnia w którym by sie nie uśmiechał.
Daniel:
Daniel jest...idiotą. Nie no dobra jest jak brat, pomocny, przyjacielski, miły. Zawsze jak jest któremuś z nas smutno on nie pyta się co się dzieje tylko przyjdzie przytuli cie i powie, że nie ważne jak źle jest i tak będzie lepiej. Kiedy się boimy on przyjdzie i będzie z nami dopóki nie zaśniemy. Jest tajemniczy ale to tylko z wierzchu.
To jest moja rodzina nie wymieniła bym jej nawet za 69 milionów. O Nat ma przecież gazety, a ja się nudzę. Wyjęłam swoją komórkę i napisałam do Harr'ego
- ,, Hejka nudy w huj pozdrawiam ja" - Ja
- ,, Serio xD" - Nat
- ,, Nie na niby -,-" - Ja
- ,, Wiedziałam" - Nat
- ,, Dasz poczytać gazetę?" - Ja
- ,, Którą chcesz? Bo wiesz ten pacan kupił mi ich z 10" - Nat
- ,, Masz Fun Club" - Ja
- ,, No baaaa" - Nat
- ,, To daj" - Ja
- ,, Ok ok" - Nat
- ,, Thx ale pisać będziemy dalej" - Ja
- ,, No tak nie mam z kim gadać bo Ci dwaj śpią jak niemowlaki" - Nat
- ,, Ta Hujol zasnął szybciej niż to było przewidywane xD" - Ja
- ,, Orient" - Nat rzuciła mi gazetę - Nat
- ,, Złapałam!" - Ja
- ,, O kurde nie zesraj się z tej radości" - Nat
- ,, Ej bądź miła" - Ja
- ,, Nie?" - Nat
- ,, La la Land" - Ja
- ,, Ta ta ta i kicha" - Nat
- ,, xD Bardzo przyzwoite tematy i takie napięcie przy nich xD" - Ja
- ,, Wątpisz w to xD" - Nat
- ,, Jak bym śmiała" - Ja
- ,, Hahahhahahahahhahh" - Nat
- ,, Co jest?" - Ja
- ,, Przeglądam sobie galerię zdjęć i tam takie coś" - Nat




















- ,, Hahahahahahahahahahahhahahahah" - Ja
- ,, Jebłam, padłam, kurwa spadłam xD" - Nat
- ,, Ładne zęby miał haha" - Ja
- ,, No oczywiście" - Nat
- ,, Dobrze, że nosił aparat na zęby" - Ja
- ,, No hahah" - Nat
- ,, Ej tak ryje, że aż Hujol się obudził.. pokaże mu to zdjęcie hahaha" - Ja
- ,, Okej jak chcesz" - Nat
*Przestałyśmy pisać.
- Z czego Ty się tak śmiejesz? Hmmm? - Zapytał zaspany Hujol.
- Z tego! - odpowiedziałam, po czym pokazałam mu to zdjęcie, które wysłała mi Harry.
- O boże haahahahaha o kurwa ... Zajebiste zęby miał hahaha - powiedział
- No właśnie też stwierdziłam iż zajebiste zęby miał hahaa. - Nat się na mnie spojrzała, ja na nią i wybuchnęłyśmy głośnym i niekontrolowanym śmiechem, aż Stewardessa przyszła i kazała nam się uspokoić z czego my jeszcze bardziej zaczęłyśmy się brechtać i Marcel też zaczął ryć. Nat tak się nabijała, że Cin Cina i Dania obudziła hahaha.. 
Ich miny bezcenne typu "Co tu się kurwa dzieje?!" 
 
Bosze hahahahaha niezapomniany lot z pewnością. Stewardessa znowu do nas podeszła ze skargą, że pasażerowie się na nas skarżą. Dobra już. Z tego co widzę Nat próbuje wyjaśnić chłopaką o co chodzi i to wygląda jakąś tak:
- Co zrobiłaś? - Wydarł się na cały samolot Cinek xD
- Uspokój się bo stewardessa Cię okrzyczy
- Jak mam być spokojny
- Dobra to jeszcze raz co zrobiłaś? - I Harry zaczęła wszystko od nowa mu wyjaśniać jego mina xD Nat opowiadała wszystko powoli i dokładnie ale nie jestem pewna czy ich nie kitowała xD Ona jest do tego zdolna. Daniel jak zwykle nie ogar nie zrozumiał co ona pieprzyła więc musiała zacząć od nowa i tak chyba z 20 razy. Biedulka. Pomogła bym jej ale siedzę w innym rzędzie xD jakże mi przykro. Tak bardzo, że aż wcale. Nosz kurwa żadnej muzyczki nie mogą włączyć tutaj nawet?! Okej jak zaraz nie włączą to chyba ja zacznę śpiewać ... a nie wiem czy ktokolwiek by tego chciał bo fałszuje... Zaraz chyba z nudów wyskoczę z tego samolotu ... boshe nie będę przecie budzić Hujola bo się wkurwi. Haha i przypomniało mi się teraz budzenie .. jak kiedyś jak miałam 13 lat w hotelu po ślubie brata przed poprawinami brat spał z jego żoną,a mi i jego świadkowi się nudziło, bardzo dobrze dogadywałam z jego świadkiem mimo 11 różnicy wiekowej i stwierdziliśmy, że obudzimy brata i jego żonę Monikę.. tak moja imienniczka i wzięliśmy wbiliśmy im do apartamentu i krzyknęliśmy "Wstawać!!" i się na nich rzuciliśmy... ale zjebke dostaliśmy dżizas spierdalaliśmy tak szybko, że aż o mało ze schodów nie spadliśmy .. DOBRA DOSYĆ ZANURZANIA SIĘ W WSPOMNIENIACH XD Przeżyłam wściekłość mego brata i jego żony na mnie i jego przyjaciela jak ich obudziliśmy to przeżyję i tą pobudkę. Tylko jak ja mogę go obudzić bo normalnie nie to nie będzię w moim stylu hmmmm.. MAM
- Marcel szybko wstawaj słabo mi !! - krzyknęłam. Łoo kurwa jaki Matrix już się obudził xD - Co Ci ? Nic Ci nie jest? Wszystko okej?! - hahaha nie mogę z niego - Tak, żartowałam. - Jak widzę Nat tam siedzi i z nas ryje z chłopakami Daniel omało tam to się chyba ze śmiechu nie zeszczał .. hahaha xD W tym momencie dostałam sms'a od Lipy, a brzmiał on tak.
- ,,Ale żeś odjebała"
- ,,No wieeem, dziwię się, że nie jest zły"
- ,,Na Ciebie nigdy zły nie będzie"
- ,,Czemu niby?"
- ,, Nie ważne"
- ,,Ahaaaaaa" - Na tym sms'ie skończyła się nasza jakże interesująca rozmowa xD Tee ludu, a Cin Cin znów śpi ... czaicie to?! W sumie to ja też zmęczona trochę jestem.
- Zmęczona jesteeem. - powiedziałam
- To idź spać. - odpowiedział mi Hujol
- Ale tu mi trochę nie wygoodnieee.
- To połóż swoją głowę na moim ramieniu i idź spać.
- Okeeey, jak Ci to nie będzie przeszkadzało
- Nie no oczywiście, że nie - mówiąc to zrobił taką słodką minę. Położyłam się na jego ramieniu. O jak on ładnie pachnie :3. Hujol położył głowę na mojej i przykrył nas swoją bluzą. O Nat do nas podchodzi. Po huj jej ten aparat.
No i zrobiła zdjęcie -,- Japierdole, kurwa mać, huj wam w dupe idę spać. A jednak nie idę bo dostałam sms-a.
- ,, Zdjęcie idzie na fb"
- ,, No chyba pojebało dziewczynkę"
- ,, Hahahahahah...Nie ale teraz serio to takie sweet musiałam zrobić fotkę"
- ,, -,- Musi to człowiek 2 rzeczy w życiu wysrać się i umrzeć''
- ,, A to co? Przykazanie Boże?''
- ,, Od dzisiaj tak"
- ,, No i fajnie"
- ,, Dobra idę w kimę bo oczy mi się same zamykają''
- ,, Dobry dzień kotek ;*"
- ,, Dobranoc :3" - I tak jak napisałam tak zrobiłam . Poszłam spać, ale nie minęło 5 minut i musiałam iść do toalety xD
- Hujol - Szturchnęłam go w brzuch. Nie rusza się. Kurwa umarł XD - Hujol - Nadal nic. Zaczynam się bać. - Hujol nosz kur...- Jesteś w samolocie Monia - Kurde - Nic - Jestem w ciąży - Nic - Mam raka - Nic - Mam kurczaka
- Kurczak gdzie? - SERIO -,-
- Teraz to odpowiedziałeś - -,-
- Nom - Poczekaj aż wyjdziemy z samolotu -,-
- Posuń się bo toi toi wzywa.
- Co? A...Czekaj...Aa...Nie, nie czaje - Brak słów
- Muszę skorzystać z toalety odsuń się - Chyba pajac złapał.
- A no ok - Przesunął się, a ja poszłam do toalety. Wróciłam po 10 minutach.
- Co tak długo? - Zapytał Hujol
- Czy ja się ciebie pytam, jak ty jesteś długo w kiblu? A tak po za tym to kobietą jestem. Nie?
- No tak, spokojnie. To nadal chcesz spać?
- Tak - Spojrzałam jeszcze na Harr'ego i Cinka. Była do niego przytulona i okryta kocem. Oooo. Hahahahahahhahahahahahahhah Danio hahahahahahahhahahahahah FOREVER ALONE xD Ja też ale ciiiiiiiiiii. Położyłam się znowu na ramieniu Marceliego. Zasnęłam, ale na 10 minut gdyż:
- Ruda, Ruda
- Com
- Zajdź za mnie bo teraz ja muszę do toalety.
- Ok ok - Poszedł. Wrócił po 10 minutach później
- Dobra rozumiem dziewczynę ale facet 10 minut w kiblu?
- No co nosek się sam nie zapudruje. - Real!?
- Dobra chodź tu - Usiadł i ja znowu zasnęłam. Zobaczyłam jednak przed tym która jest godzina. 7 rano WHAT? Kiedy? Jak? I tym razem naprawdę poszłam spać.
,, SEN"
Idę sobie nieznaną mi dotąd altanką. Idę tak z 15 minut. Moje rude włosy powiewa delikatny wiatr. Jestem ubrana w białą sukienkę i kapelusz. Nagle zza rogu słyszę jakieś szepty są ciche, bardzo ciche. Kieruję się w tamtą stronę. Widzę w oddali młoda parę. Dziewczyna ma tak samo jak ja białą sukienkę tylko, że ona ma blond włosy. Długie kręcone, jasne włosy. Koło niej jest wysoki chłopak. Ma pełno brązowych loków na głowie, zaczesanych do tyłu i odkrywając jego czoło, miał też kapelusz podobny do mojego. Ma koszulę przez co widać jego klatkę piersiową i bardzo dużą ilość tatuaży. Koszula jest odpięta przez co widać też motyla widniejącego na jego brzuchu. Ma czarne spodnie i dziwne buty. Podchodzę bliżej pary. Wydaje mi się, że mnie nie zauważają. Dziewczyna przypomina mi kogoś ale nie widzę jej twarzy gdyż jest odwrócona do mnie plecami. Nagle chłopak pocałował dziewczynę, a ona się mu wyrwała i z uśmiechem na ustach pobiegła w stronę czarnego pianina i zaczęła na nim grać. Lokowaty podszedł do niej i odwrócił twarzą do siebie przez co mogłam zobaczyć jej twarz. To była Nat! Moja przyjaciółka z zupełnie obcym mi facetem.
Chłopak znowu wbił się w usta Nat i pocałował ją namiętnie. Czasami się od siebie odrywali, żeby złapać oddech. Dziewczyna zaczęła grać na pianinie jakąś melodię, a chłopak zaczął śpiewać razem z nią.
https://www.youtube.com/watch?v=i6wHXn5cLdU
Nat:
Love that once hung on the wall / Miłość, która zawisła raz na ścianie
Used to mean something / Kiedyś coś znaczyła
But now it means nothing / 
Ale teraz nie znaczy nic
The echoes are gone in the hall / 
Echa rozeszły się 
But I still remember / 
Lecz wciąż pamiętam 
The pain of December / 
ten grudniowy ból
Oh, there isn’t one thing left you could say / 
Och, nie masz już nic, co mógłbyś powiedzieć
I’m sorry it's too late / Przykro mi, już za późno
I’m breaking free from these memories / 
Uwalniam się od tych wspomnień
Gotta let it go, just let it go / 
Muszę odpuścić, po prostu odpuścić
I’ve said goodbye set it all on fire / 
Powiedziałam 'żegnaj', podpaliłam to wszystko
Gotta let it go, just let it go ooo ooo / 
Muszę odpuścić, po prostu odpuścić
Chłopak: 
You came back to find I was gone / 
Wróciłaś, by odkryć, że mnie już nie ma
And that place is empty / I to miejsce jest puste, 
Like the hole that was left in me / 
Jak dziura, która we mnie została
Like we were nothing at all / 
Jakbyśmy byli zupełnie nikim 
It’s not what you meant to me / To nie to dla mnie znaczyłaś
I thought we were meant to be / 
Sądziłem, że jesteśmy sobie przeznaczeni
Oh, there isn’t one thing left you could say / 
Och, nie masz już nic, co mogłabyś powiedzieć
I’m sorry is too late / 
Przykro mi, już za późno
Nat:
I’m breaking free from these memories / 
Uwalniam się od tych wspomnień
Gotta let it go, just let it go / 
Muszę odpuścić, po prostu odpuścić
I’ve said goodbye set it all on fire / 
Powiedziałam 'żegnaj', podpaliłam to wszystko
Gotta let it go, just let it go / 
Muszę odpuścić, po prostu odpuścić
Nat i Chłopak:
I let it go (and now I know) / 
Odpuszczam (i teraz już wiem)
A brand new life (is down this road) / 
Całkiem nowe życie (czeka gdzieś w przyszłości)
A when it’s right (you always know) / 
A kiedy jest dobrze (to zawsze to wiesz)
So t
his time (I won’t let go) / Więc tym razem (nie odpuszczę)
Nat:
There’s only one thing left here to say / 
Można już powiedzieć tylko jedną rzecz
Love’s never too late /  Na miłość nigdy nie jest za późno
I’ve broken free from those memories / Uwolniłam się od tamtych wspomnień
I’ve let it go, I’ve let it go / Odpuściłam, odpuściłam
And two goodbyes led to this new life / I dwa pożegnania doprowadziły do ​​tego nowego życia
Don’t let me go, don’t let me go / Nie pozwól mi odejść, nie pozwól mi odejść
Oh, Oh Oh (oh) Oh (oh) Oh (oh)
Oh (don’t let me go, don’t let me go, don’t let me go) / Nie daj mi odejść (x4)
Won’t let you go / Nie pozwolę ci odejść
Don’t let me go / Nie daj mi odejść

WoW przestali śpiewać to było piękne. Nagle odwrócili się w moją stronę pomachali jakby na pożegnanie. I zaczęli się oddalać albo ja cofać. Nie ja nie chcę. NIE!
,, RZECZYWISTOŚĆ" 
- Proszę pani - Ktoś do mnie mówił 
- Niech Pani pozwoli - Nat
- Proszę bardzo - Stewardessa
- RUDZIELCU JEBANY WSTAWAJ - O patrzcie tak jest w wojsku
- Tak jest! - Wstałam na baczność 
- Już jesteśmy. To LONDYN!!! - Wydarła się Harry
- Co!? Serio!? Yeah BITCH! - O kurwa przypomnienie jestem w Anglii tutaj każdy wie co to jest bitch. Razem z my sister poszłyśmy do chłopaków 
- No nareście - Daniel
- O co Ci chodzi? - Ja
- O to, że stewardessa budziła cię godzinę - Co?!
- Jak to? - What!!!
- Tak to. Masz szczęście, że wzięliśmy twoje walizki, a bym się brechtał gdybyś została w tym samolocie - Ta pieprz dalej, a ja spróbuję się dowiedzieć co znaczył ten sen. 
*Jadąc taksówką do hotelu." - Powiadacie godzine mnie budzili? - Noo - odpowiedziała Nat 
- Najwyraźniej musiałaś mieć jakiś zajebisty sen.. - A uwierz mi, że był zajebisty. - O kim? - Tam byłaś Ty.. i jakiś ziomuś .. byliście młodą parą jak sie nie mylę. - No ba wiadomo, że przystojny i piękny. Bo ten ziomuś to ja? - zapytał Cin Cin - To nie musi do cholery jasnej o Ciebie chodzić skąd wiesz czy Nat nie będzie miała innego chłopaka imbecylu - Wtrącił się Lipa - No właśnie skąd wiesz Cinek? - Hahah Natalia on się wkurwi hah xD - No boshe to był sen, a czy to prawdziwe to nie wiem dowiemy się w swoim czasie. - powiedziałam - Robicie z tego wielkie halo .. to tylko MÓJ sen dżizas kurwa ja pierdole. - Fakt Ruda ma racje - powiedział Hujol - Twoim zdaniem zawsze Monia ma rację więc co za różnica - Lipaa xD - No w sumie.
- Dobra możemy zmienić temat? - Cinek się chyba ciut wkurwił - A Marcinkuu co Ci się w tym temacie nie podoba hmmm? Czyżbyś był zazdrosny - Łohoho Monia stąpasz po bardzo cienkim lodzie hahaha - powiedział Hujol - Jezu Cinek daj se na luz to był tylko sen. - powiedziałam - No, ale kto wie .. MOŻE JAKIŚ PRZYSTOJNY ZIOM ODBIJE CI NAT - Hahah Danio zgadzam się z Tobą - Kurwa wyjdziesz z tej taksówki, wyjdziesz, a zobaczysz. - Grozisz mi? - Lipa haha, i przypomniała mi się sytuajca ze ślubu mojego brata, ale nie będę zanudzała Was tymi bajeczkami. I oni dalej się jeszcze kłócili, a ja, Marcel i Harry z nich beke cisnęliśmy, niezapomniana podróż xD A taksówkarz juz wkurwiony cały czerwony, bo nie ogarnia z czego się śmiejemy i co się chłopacy się drą, a mnie to jeszcze bardziej cieszy. Dobrze, że Lipa siedzi koło niego, a Cinek z tyłu to się chociaż nie biją haha XD Ta nasza miłość "Rodzinna" xD Wiem, że ten ziomuś najchętniej by nas wyjebał z taksówki, ale chce hajs upssss TAKA SYTUACJA.
- Ja Ci zaraz wpierdole serio - odezwał się Cinek - Oj oj oj tak sie Ciebie boje, że aż wcale - Danioo uuu xD - Boshe hahahahaha ja z Was już na serio nie mogę hahahaah nasza trójka szcza z Waszej ekscytującej kłótni - wtrącił się Marcel. - Widzimy hahahaha xD - powiedzieli oboje w tym samym momencie. - O kurwa w tym samym momencie bliźniaki - powiedziała Nat - Ja pitole bliźniaki,a się kłócą nie ładnie. - powiedziałam - KURWA ON MIAŁBY BYĆ MOIM BLIŹNIAKEM, przecież nie jest tak zabójczo przystojny jak ja. - hahaha Cin Cin boshe zaraz tu normalnie pierdolne i nie wstane xD - Coś Ty powiedział ja nie jestem przystojny? - Tak właśnie to chyba powiedział - Hujol powiedział cichym głosem - No i ma w mordę. - Gdy już dojechaliśmy pod hotel wyjęliśmy walizki z bagażnika i ruszyliśmy do środka, chłopacy ani chwili nie przestali się kłócić, dopiero jak weszliśmy do apartamentu zamilkli z wrażenie, opłacało się zbierać na ten wyjazd dwa lata. Apartament był ogromny, ogromny salon z kuchnią, wielkie 2 łazienki i trzy sypialnie (identyczne) z łóżkami dwuosobowymi. Czekaj co? Dwuosobowe łóżka?! Ciekawe co Nat wymyśli jak będziemy spać obawiam się najgorszego. 
Sypialnie:


 Salon:



Łazienka:
Chłopaków: Dziewczyn:


- Więc no teraz tak trza ustalić kto gdzie śpi. - powiedziałam - Ja śpię z Nat!- krzyknął Cinek
- Ale ja z tobą nie!! - Odpowiedziała mu Nat - No więc Hujol i Ruda razem, a ja sama.
- What? Czyli, że nie będę sam w pokoju!! - krzyknął Danio - Mi to pasuje. - powiedział Hujol - Tobie to pasuje bo śpisz z RUDĄ! To jak miałoby Ci to nie pasować no powiedz mi? - Daniel rly? - Zawrzyj Paszczękę. - Hujol - No dobra bosz może rozpakujmy się w pokojach, a jak się rozpakujemy to spotkamy się w salonie i pogadamy co? - zapytałam. - Ok. - odpowiedzieli chórem.
- Ej nie ma tak! - Krzyknęłam - Ja chcę spać z Nat -,-
- No dobra to chłopaki wy se tam ustalcie kto jak śpi - Powiedziała Nat. Poszłyśmy do naszego pokoju i zaczęłyśmy się rozpakowywać. Harry zrobiła to w 5 minut O.o jakim cudem?
- To teraz zobaczymy co tam na facebooku - Powiedziała. Zaczęła mi mówić
Oliwia dodała zdjęcie:
Agata dodała zdjęcie:
Stefan dodał zdjęcie:

Jak tylko usłyszałam Stefan od razu ruszyłam w stroną laptopa i polajkowałam mu to zdjęcie. Bosze Stefan. Sebastian ,,Stefan" Woodley 17-latek. Mój najlepszy przyjaciel zza czasów dzieciństwa, poznałam go w pierwszej klasie. Na początku go nie lubiłam, ale tego nie okazywałam, polubiłam go dopiero wtedy gdy okazało się, że mamy dużo wspólnych tematów.Niestety Sebastian od 4 klasy już nie był ze mną w klasie, lecz dalej się przyjaźniliśmy. W 2 klasie zakochałam się w nim, ale nie chciałam mu tego powiedzieć, ponieważ po pierwsze on miał dziewczynę, a po drugie nie chciałam zepsuć naszych kontaktów. Pod koniec 5 klasy dowiedział się, że go kocham. Stefan to bardzo energiczny i wysportowany chłopak, ma bardzo ogromne poczucie humoru, umie się z każdym dogadać, w szkole nazywano go "Duszą Towarzystwa", jest bardzo przyjacielski, nie potrafiłby zranić żadnej dziewczyny, smutno mu gdy jakakolwiek dziewczyna płaczę. Dawno się z nim nie widziałam jedyne jakikolwiek kontakt utrzymujemy to kontakt na Facebook'u. Stefan ufa mi. Nigdy nie straciłam jego zaufania, zawsze wszystko wiedziałam. Wiem o nim kompletnie wszystko. Już nie jesteśmy tak bliscy sobie jak byliśmy kiedyś, ponieważ Sebastian został w Polsce nigdzie się nie wyprowadził. Ta ale co was to interesuje? Oddałam Nat laptopa i zaczęłam znowu się rozpakowywać.
- Ty wiesz, że Ewa Farna wydaje nowy album? - Powiedziała Nat
- Serio? Nie wiedziałam. Ej Harry ja idę spać bo zmęczona jestem podróżą.
- Ta ja też. Poczekaj idę z tobą - Poszłam się przebrać do naszej łazienki w pidżamę, wyszłam po 10 minutach, a po mnie weszła Harry. Wyszła po 5 minutach.
- To jak ananoc? - Powiedziałam kładąc się po lewej stronie łóżka.
- No baaaaaaa - Odpowiedziała mi Harry wchodząc pod kołdrę. Zasnęłyśmy. Spałyśmy całe 5 godzin iż bowiem 3 debili nas obudziło skacząc po łóżku -,- Zabiję baranów. To było cos w stylu kucyków z My Little Pony ( nie pytajcie)
Tylko bez tej konfrontacji tej białej i żółtej xD Ta najpierw śpiewali przyjemnie, a potem -,- szkoda słów idź pan w huj
- Czego kurwa - Wydarła się Harry
- Wstawać idziemy do klubu! - Wydarł sie Hujol.
- Kurwa jestem obok nie drzyj ryjca - Harry bosze xD - Która jest godzina?
- Jest 22 a co? - Danio
- Kurwa dobra pięknie, cudownie, zajebiście nawet powiem, ale wy wiecie gdzie w Londynie są kurwa kluby?
- No a od czego jest internet? - Ooooooo to wiele tłumaczy xD
- Ej chwilka wy się umiecie obsługiwać taką technologią xD Jak na takich cymbałów to bardzo duże wyzwanie - Musiałam no przepraszam xD
- Dobra pierdole idziemy - Harry podeszła do szafy wyjęła ciuchy i poszła do łazienki. Wyszła po 15 minutach ubrana w to:
- WoW - Hahahahahah Cinek ------------------------------> Nie mam serca, żeby powiedzieć, ze to nie jest słodkie. Harry genialnie prezentuje się w tym stroju ;* Obcisłe spodenki podkreślają jej kształtną dupę, szpilki dodają 10 cm ale jest wyższa xD, bluzka pokazuje jaka jest chuda i udowadnia, że nie jest ona deską xD. Więc krócej to wszystko opisując KURWA HARRY ALE ŻEŚ Z SIEBIE LASKĘ ODPIERDOLIŁA. Podeszłam do szafki z moimi ubraniami i wyjęłam z niej taki struj. Wiem, że idziemy do klubu, ale to nie znaczy, że muszę się ubrać w miniówkę, jakiś top ukazujący mój brzuch i cycki i szpile 50 centymetrów. Nie lubię takich ciuchów wątpię wogóle, że mam takie ubrania xD no niestety zdarza się i co zrobisz nic nie zrobisz. Poszłam

do łazienki i umyłam twarz, ręce i zęby. Przebrałam się w wybrany przeze mnie strój oczywiście nie zapominając o bieliźnie i zaczęłam sobie robić makijaż. Oczywiście był on mocny. Nie tak jak Nat ale prawie taki sam xD Wyszłam z łazienki po 15 minutach xD Wyszłam z łazienki po 15 minutach xD Oczywiście Hujol wzrok jakby zobaczył ducha. Jest aż tak źle? Czemu tak sie na mnie patrzy zaczynam mieć dziwne myśli. Bosze jaki
No oczywiście xD
- Ej no idziemy czy czekamy na zaproszenie? - Powiedziała Danio
- No idziemy - Nat

- No ba. Ja na nich czekać nie będę - Cinek

- Stwierdzam, ze to jest kierowane do nas - Hujol xD

- Tak wiem, ale lubię ich wkurwiać xD

- Moja krew xD - No baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Zesziśmy na duł gdzie czekała na nas taksówka
- Ej kto zamówił taksówkę? - Nat
- A jak myślisz? - Danio
- DUCHY!!!!! - Krzyknęła i poleciała o mało się nie wyjebując na mordę w tych szpileczkach do taksówki xD

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chciałybyśmy was przeprosić, że rozdział tak wygląda ale my nic nie zrobiłyśmy w pewnym momęcie < Nie ważne nie wiem jak to się pisze xD > Coś nam się zrypało i jakąś tak wyszło sorrrrrrrrrrki i mamy nadzieję, że pojawią się jakieś komentarze, może, chyba, prawdopodobnie. Nie no przecież ja nie mam nawet po co w cuda wierzyć. xD Papapapappapapapapapapaap
Harry i Horanowa :*