piątek, 23 maja 2014

Rozdział 3

Z perspektywy Nat:





Obudziłam się na podłodze -,- Aha no fajnie, ale na szczęście w pokoju Rudej jest puchaty dywan to nie jest, aż tak tak tragicznie xD I tak po za tym, MOŻE MI KTOŚ DO KURWY NĘDZY POWIEDZIEĆ CO SIĘ WCZORAJ STAŁO I JAK JA SIĘ TU ZNALAZŁAM!!!! Dobra trzeba się ogarnąć. O kurwa moja głowa. Yeah kac daje siwe znaki. Kurwa ale mnie napierdala. A dobra huj z tym, która jest godzina? Spojrzałam na zegarek w moim telefonie 15:56 kurwa ile ja spałam? Podeszłam do mojej torby i wyjęłam z niej moje ciuchy, kosmetyki i bieliznę. Skierowałam swą zacną i jędrną dupę do toileta. Rozebrałam się do naga i weszłam do wanny. Wiem, że tak nie wypada bo nie jestem u siebie w domu, ale kogo to obchodzi? Byłam e tej wannie chyba z 30 minut. Wyszłam i wyjęłam ręcznik z szafki, wytarłam się i wzięłam założyłam na siebie bieliznę. Wyjęłam suszarkę z szuflady Rudej i zaczęłam suszyć swoje w sumie to białe włosy. Wiem co teraz myślicie: Jak są farbowane to i białe. Otusz muszę was zaskoczyć one są naturalne. Dobra ja i te zajebiste tematy, co was kuffa moje włosy interesują -,- ? Kiedy me kłaki były suche i rozczesane zaczęłam się ubierać w to:
Wyszłam z łazienki po pomalowaniu się. Nie wiem dlaczego, ale ja bez makijażu nie mogę wytrzymać. Tak po prostu mam i co zrobisz? Nic nie zrobisz xD. Zeszłam na duł zrobić śniadanie bo przecież godzina 16:34 bo jest na to pora xD. Kiedy weszłam do kuchni zobaczyłam w niej w pół żywego Lipe. Ty mamy jakąś inwazję zombie czy co? Podeszłam do niego i dźgnęłam go palcem. Otworzył oczy. To coś żyje! Kurwa spierdalamy bo zeżre nam mózgi!
- Siema panno Knapp - Co?
- Kurwa Evans, a nie Knapp , aż tak bardzo jestem podobna do Cinka - Dzięki -,-
- No wiesz w końcu jestes jego nową dziewczyną - Yyyyyyy - No jak wczoraj przyszła Milena i jej ,,laski" to coś tam gadała z Cinkiem, że ona jedzie z nami do Anglii - O ale ładna pogoda dzisiaj, słoneczko świeci i bezchmurne niebo - No i w tym momęcie go pocałowałaś - Czekaj! Cofni! Co ja kurwa zrobiłam!? Ju token tu mi!? ŁAD DE FAK?!
Czekaj co ja zrobiłam? - Powiedziałam
- No pocałowałaś Cinka i powiedziałaś Milenie, że to twój nowy chłopak - O.O
- Hahahahahahahahahhahahahahahahahaha - O kurwa - Jebłam, padłam, kurwa spadłam - Hahahah
- Z czego ryjesz - Spyta mnie z miną WTF Danio
- No z ciebie, dobry żart - No, a może nie?
- To nie żart - Co kurwa? Momętalnie przestałam się śmiać
- A ty teraz tak na serio? - WHY
- No kurwa nie - Aha to wszystko tłumaczy
- No i dalej ty - Dmuchawce, latawce, wiatr. Daleko z betonu wiatr. Lalalalallalalala o Ruda ma płatki z miodem. Nadchodzę xD Ej on nadal co mnie coś pierdoli. O kurwa! Ale zawiecha hahahahah - No i tak mi sie urwał film
- Aha - Dużo słyszałam, więc dużo wiem xD Podeszłam do pułki z mym bóstwem ,, Płatki o smaku miodowym" Alelluja, Alelluja o w środku jest niespodzianka, figurki chłopaków z One Direction. Kto to kurwa jest? A huj z tym. Nie znam nie lubię Wyjęłam dwie miski z szafki, a Danio mleko z lodówki.
- Zimnie czy ciepłe? - Spytał podchodząc z nim do mnie
- Ja osobiście wole zimnie - Odpowiedziałam
- My too - I tak z innej beczki weź się odzwyczaj od Polskiego, a przeżuć na Angielski Me Gusta. Już się nie moge doczekać jeszcze tylko 2 dni aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
- I tak najlepszy był nasz podstęp - a to pamiętam
- Ja to wiem, że ona tam szczała z radości juk z nim robiła Dirty Dancing xD - Hahahhahahah
- No on tez - Boże co jak co, ale z Danielem najbardziej się dogaduje jeżeli chodzi o chłopaków. Zaczęłam wsypywać płatki do misek, kiedy ktoś ( Cinek -,- ) mnie złapał od tyłu w tali i pocałował w szyję. 
- Cześć moja dziewczyno - Osz kurwa ty tak na serio?
- A zajebać CI patelnią w łeb? - Powiedziałam 
- Nie przy ludziach ja jem - Daniel
- To wyjdź, albo nie patrz - Hahahahahhahahahahahhahahahahahahahhahahahahah Cinek 
- Dzięki - Daniel i ten jego sarkazm 
- Nie ma za co - Cinek
- Smacznego debile moi - Dziękuje Hujol
- Ja tu widzę jednego blond debila z wyszczeżem większym od banana - Powiedziałam w jego kierunku
- Tez CIę kocham - Powiedział i wysłał mi buziaka w powietrzu 
- Ja cię też mój pysiu - Puściłam mu oczko
- Ty robisz mi na złość? - Cinek 
- Ale o co Ci chodzi? - Hahahahha, powiedziałam 
- Przestań z nim flirtować bo jestem zazdrosny - Oj mój słodziak
- Dobrze mój rudy misiu - Oooo jakie oczka 
- Moja królewna śmieszka - Sweet
- Dawaj słit focie zrobimy na fb - Muszę to zrobić xD
- Ok ok - Cinek stanął obok mnie i objął mnie w talii. Daniel wziął telefon Marcina i był gotów, żeby zrobić zdjęcie, w tym samym momencie zeszła Ruda, była ubrana w to :

-Cześć Miśki - Powiedziała ledwo żywa. -Hej słońce! - krzyknęłam wraz z Cinem i Danielem -Hej królewno moja - Marcel podszedł do niej i pocałował ją w policzek.. ohh to tak słodko wyglądało -Co tu się odbywa? - zapytała - Oszk Kurwa! Sweet focie robicie. WBIJAM !- Tak to jest moja Monia, która nie zachowuje się tak jak jej mama karze, tylko tak jak chcę. - Dobra zrobimy sobie zdjęcie wszyscy razem!- Krzyknął Lipa. - No w chuj EveryBodyPomarańcze, to włączaj lapka- powiedziałam. - No na WebCam Toy se zrobimy- stwierdził Hujol *Podczas gdy włączał się komp - A no właśnie słodko razem wyglądaliście jak tańczyliście - powiedział Danio. - Kurwa do mnie to rozmawiasz?- zapytała Moniaa. - Nie kurwa do Batmana- hahahahahahah xD - A ja tańczyłem z Romaną - Haha jednak coś pamiętamy. - Dobra ustawcie się do zdjęcia - krzyknęłam. Cinek stanął między mną ,a Lipą, a Monia między Danielem i Hujolem, objęliśmy się wszyscy i zrobiliśmy głupie miny. - No i zajebiście! - Krzyknęła RedHead. Po czym usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, Ruda otworzyła drzwi,za nią poszedł Hujol i do domu weszła Oliwia i Agata. -KURWA SZMATY JEBANE WYPIERDALAĆ Z MOJEGO DOMU! NOW!- Krzyknęła. -Co Wy tu do kurwy nędzy robicie ?!- zapytał Marcel. -W chuj gdzie jest ta dziwka? EVANS chodź no tu !!!- krzyknęła Agata -No kurwa teraz to przegięłaś- Monia przyjebała Agacie w mordę z pięści. Po czym Agata oddała jej, ale mocniej Rudej zaczęła cieknąc krew z wargi. -KURWA ZOSTAW JĄ .. NIE BIJE NA OGÓŁ DZIEWCZYN, ALE TY BĘDZIESZ WYJĄTKIEM -Krzyknął Danio -Co Wy ode mnie chcecie?- zapytała Nat -Milena przez Ciebie płaczę suko- powiedziała Oliwia - Ty bo ci zajebie gonga w ryj uważaj szmateksie do kogo mówisz - powiedziałam -Monia spokojnie ja się tym zajmę - Cinek.
- Dam sobie radę misiek - Bo dam xD -Spokojnie już słońce - Hujol podszedł i mocno przytulił Monie, uspokoiła się. -Ej o co chodzi?!- Danio się odezwał. -Odpierdol się od moich przyjaciół!- Oo Cin Cin umiesz mówić Ponieważ drzwi były otwarte to po chwili do domu Moni weszła hipopotamica Prescot. -Kurwa Natalia masz w mordę za to co zrobiłaś Milenię, Tobie Marcin też nie podaruje. -WYPIERDALAĆ Z MOJEGO DOMU POGADAMY JAK SIĘ USPOKOICIE. WON, ALBO ZARAZ WAM TAK WYJEBIE, ŻE SPIERDOLICIE OD RAZU. - takkk oczywiście Monika, że tak
- Pierdol, pierdol ja posłucham - Powiedziałam, a Ruda na mnie spojrzała z taka mina hhahahhaha - Nie do Ciebie do nich. -Dobra ja Was jeszcze kiedyś znajdę. -Powodzenia w szukaniu może trochę schudniesz- Marcel ahah XD -No wyszły-powiedziałam- Monia nie musiałaś mnie tak bronić,poradziłabym se - No bo taka prawda wzruszyła bym się ale ja nie miewam takich fobi jak płaczy czy wzruszanie się. -No co Ty wyzywają moją przyjaciółke, jak mam stać spokojnie?!- Zapytała. -Spokojnie Misiek już poszły. -Ja pierdole z kim my się zadawałyśmy.. i z kim Ty Cinek chodziłeś. -Właśnie już żałuje - stwierdził. Po chwili Monia dostała sms'a.
-Od kogo to?- zapytał Danio -Od mamy napisała , że wraca dzień po naszym wyjeździe i że możecie u mnie nocować. YEAH BYCZYS! -Dobra to co dzisiaj może jakiś fajny horror oglądniemy- zapytał Hujol. -Dobry pomysł!- krzyknęliśmy chórem. -Oki to ja mam fajny taki horror pt. "Obecność"- powiedziała Monia -Może być. -A teraz może pójdziemy na zakupy po chipsy, coś do picia i w ogóle?- zapytałam -No spoko pojedziemy moim samochodem- no oczywiście Daniel,a czyim? Po 15 minutach byliśmy na miejscu. Oczywiście nie obeszło się bez przypałów hahahahaha, prawie co Ruda z Danielem jak się wygłupiali regała nie wyjebali hahahaah szkoda gadać xD Ja z Cinkem zaczeliśmy patrzeć na durexy przy kasierce jej mina pobiła
wszystko hahahahahhahaahahha. Kupiliśmy to co mieliśmy i wróciliśmy do domu Moni. W jej domu byliśmy o 20.30. -Dobra no chodzcie oglądać!!- Krzyknęłam -No już zapierdalam w podsokach- Ruda hahahaa -No my też - chłopcy no oczywiście.
- Dzięki - Powiedziałam
- Nie ma za co - Krzyknęli chórem. Moje debile.
- Macie kurwa 5 sekund, żeby tutaj kurwa być bo ja na razie jestem miła - Krzyknęłam. Hahahahahhaha Harry is winer. Byli po 3 sekundach koło mnie na kanapie xD. Yeah bitch
- Dobra to jak oglądamy? Bo ja mogę jeszcze iść do tej kuchni - Hujol nie wkurwiaj mnie
- Kurwa nie wkurzaj mnie bo ci przyjebie! - Powiedziałam. Nie mam do nich już siły.
- Dobra oglądamy bo Harry się wkurwiła - Powiedziała Daniel. Mądrze
- Oglądamy! Czy kurwa o randkę prosimy? - Powiedziała Ruda
- Dobra, gotowi do startu? Start - Krzyknęłam i wcisnęłam Play na pilocie. Film się zaczął, a my zaczęliśmy wszamywać popcorn. Były 3 miski. Ja- Cinek, Ruda - Hujol i Lipa. Biedny Danio taki Forever alone
- W huj ja chcę do Anki - Krzyknął Daniel. I w tej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Kurwa nie dadzą obejrzeć filmu w spokoju japierdole. Ruszyłam swą w huj leniwą dupe i otworzyłam. W progu zobaczyłam Anie kurwa z takim brechtem jak nigdy
- Co CI? Brałaś coś? - Spytałam
- Daniel ahahhahahaha i ja go hahahhahahahahhaha - Aha. Brawo Lipa xD
- To ty słyszałaś to? - Bosze nie moge stoję w tych drzwiach i brechtam sę na całą dzielnicę z moją kuzynką. Hahahahahhahahah! Ale się chłopaczyna wpierdolił w malinę. Niby każdy na świecie (chyba) wie, że on się kocha w Ani od 2 lat, ale i tak zajebiście jest się z niego brechtać. Nagle do przedpokoju weszła Ruda od razu załapała o co chodzi i zaczęła brechtać się z nami. O bosze! Pierwszy raz w życiu tak się długo śmieje z Anią, bo Monika jej chyba nie lubi dlatego, że Ruda kochała się w Lipie, ale on nie kochał jej tylko Ankę, a ja się patrzałam jak one prawie sobie "skaczą do gardeł" to trochę za mocne stwierdzenie. Po prostu się nie lubią (CHYBA)
Po 5 minutach nieustannego śmiechu wreszcie ucichłyśmy to może dlatego , że Cinek do nas przyszedł i zapytał czemu brechtamy, a my nie koniecznie chciałyśmy, żeby on wiedział.
- Dobra Ania dołączasz do oglądania z nami horroru - zapytała Ruda ... WoW Ruda zaprosiła Anię do środka chyba jednak się lubią.
- No ok. 
Weszłyśmy do pokoju i usiadłyśmy tak jak wcześniej, a Ania koło Daniela ooo Daniel się zarumienił. To takie sweet *.*
- Dawajta tego popcorna - Powiedziała Anka. Daniel z prędkością światła pobiegł i już po 10 sekundach siedział koło Ani z popcornem.
- O kurwa Danio jak ty szybko umiesz biegać powiedziałą Ruda.
- No, a jak myślałaś. - powiedział
- On przecież od Bolta* szybszy - Hahahahahahha Hujol mocne
- Dobra włączycie ten film wreszcie czy nie? - Zapytałam
- No bez kitu ja tu czekam, a odpały zostawcie na później - powiedziała Ania ojj Ania to Ty chyba nas nie znacz hahaha
- Nom bez kitu - Ruda
- Zgadzam się z Moniką - powiedziała Ania, moja podświadomość daje siwe znaki, że one się chyba lubią.
- Możesz do mnie mówić Ruda, albo Monia bo ja nie lubię jak ktoś do mnie mówi Monika - powiedziała rudowłosa dziewczyna. Wcisnęłam znowu Play na pilocie. Film był tak straszny, że chłopcy w pewnych momentach się bali hahahaha lamy xD. Raz tak podskoczyliśmy i się opadliśmy na kanapę, że aż do tyłu jebliśmy.
- Hahahahah o kurwa! - wykrztusiłam
- Nie no wygraliśmy - dokładnie Monia xD
- Dobra dawajcie podnosimy tą sofę i oglądamy dalej - Ania się bawić nie umie -,- Ej może ją w szpitalu przez przypadek podmienili xD? Mejbi.
- Wyluzuj trochę siora przecież się nie pali - Powiedziałam
- No właśnie zabawa przede wszystkim, nie wiesz, że śmiech to zdrowie - Osz kurwa Hujol
- To ja przy Was stu lat dożyje - Powiedziałam przy czym cieszyłam jak głupi do sera.
- Ej, a ja to co? - Zapytałam Ruda. Właśnie otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, ale mnie gówniara wyprzedziła.
- Nawet nie waż wylecieć z gównem
- No, ale nie zauważyliście, że przez te Wasze "Odpały" znowu mamy przerwę w oglądaniu - powiedziała Hania, a nie to Ania xD
- No i huj mam to na płycie 10 razy jeszcze możemy to oglądnąć! - krzyknęła Ruda, po czym zaczęło nam jeszcze bardziej odpierdalać. Po 20 minutach wróciliśmy do oglądania, żeby nie wkurwiać Ani - 
O jezu!! - Monia się wystraszyła i wtuliła w Marcela ... O to takie słodkie ;33 ... Ja zrobiłam praktycznie to samo, ale wtuliłam się w Cinka haha. A się Hujol słodko na nią patrzył jak ona się w niego wtuliła ... No tak ja to normalnie Agen 007 bo wszystko obserwują, ale nie mogę takiego czegoś przegapić ... Film był straszny lecz ciekawy . Po tym filmie, co prawda wiemy, że minęło już 10 minut odkąd się skończył, a ja nadal się przytulałam do Cinka. Nic nie pordzę on tak ładnie pachnie ^.^. Ania i Ruda poszły na górę, chłopaki wyszli na taras, a ja siedzę tam wtulona w Cinka. Nie wierzę, że go pocałowałam. Ile ja w takim razie wypiłam? Cinek chciał iść do toalety więc go puściłam. Zobaczyłam, że Hujol i Danio ze sobą rozmawiają więc poszłam zobaczyć o czym. Weszłam na taras i usłyszałam kawałek rozmowy.
- No, a co jak ona nie będzie chciała? - oczywiście zjebałam się dosłownie na kolana przed Danielem xD
Wstałam szybko, otrzepałam się i ... wymyśl coś na szybko no dawaj potrafisz Nati nie zawiedź mnie.
- Hejka - Nosz się kurwa popisałaś -,-
- Hej - odpowiedział z oczami, jak 5 złotych.
 Nagle ni stąd ni z owąd Cinuś wpadł na taras i rzekł : 
- Dobra Nat nie ma, to jak zapraszasz tą Monię do tego kina. - W tej sekundzie zobaczył mnie, Hujol zrobił się cały czerwony i pobiegł jak torpeda do łazienki, Lipa jebnął ze śmiechu na ziemię, a Cinek dokończył swoje zdanie - O kurrwa. 
Hahahahahhahahaah jakie lamy, ale Hujol chce zaprosić Rudą do kina ! O japierdole ! Wiedziałam , wiedziałam, że on coś do niej czuje xD Daniel nadal szcza ze śmiechu, a Cin Cin patrzy na mnie jak ducha. - Ej kochanie mam prośbę. Mogłabyś tego nie mówić nikomu?
- Nie mówić o czym? - No trudno i tak jej powiem, ale później 3:) - Idę do pokoju jak coś :)
- Dobra dobranoc - A Danio nadal na tej ziemi się brechta.
- Hahahahhaha dobhahahahah o ja pierdole hahahaha ranoc - powiedział, że aż trudno się powstrzymać muszę się zaśmiać. Jebłam koło niego na ziemie i śmiałam się z nim dobre 5 minut. Poszłam na górę Ruda już spała, a Ania pewnie w gościnnym. 
Zapaliłam lampkę nocną i zaczęłam szukać pidżamy w swojej torbie, ale zamiast niej zanalazłam stary pamiętnik. Pamiętnik mojej siostry Sandry. Pisała go jak miała 15 lat. To były najgorsze lata jej życia. W szkole się z niej śmiali, rodzice mieli na nią wywalone i nie tylko oni. Otworzyłam na pierwszej lepszej stronie i zaczęłam czytać. Boże co on tutaj robi?

Uśmiech? Co to uśmiech? Czy ten wymuszany się liczy? Czy ta fałszywa maska chroni mnie wystarczająco i okłamuje ludzi we wiarygodny sposób?
Poczucie bezpieczeństwa? Czy poczuciem bezpieczeństwa możemy nazwać solidny dom i ochroniarze pilnujący twojego "życia"? Dla tysięcy ludzi to jest definicja, lecz dla mnie nie.
Czuje pustkę...
Sandra Evans? Kto to? To wrak człowieka, który potrzebuje miłości, potrzebuje odrobinę wsparcia i kilkuminutowej uwagi...
Szczęście? Szczęście to głupi traf losu, który cię uszczęśliwi, czy ja to znam? dostaje to od życia? Nie. Jak już mam upaść to tak abym nie istniała...
Moje życie? Czy ja w ogóle mam życie? Czuje się jak we śnie, tu wszystko jest możliwe, tak jak w moim realistycznym życiu, myślisz "już gorzej być nie może" a jednak los chce ci pokazać, że jest lepszy od ciebie i upadasz... upadasz w taki sposób, że jedynie najsilniejsi wstaną i będą walczyć...
Czy ja walczę? Czy walczeniem możemy nazwać ignorowanie wszystkich naokoło i zamykanie się wieczorami w pokoju, aby słyszeć jedynie myśli, które rozsadzają twoją głowę?
Czy to jest walka? Nie wiem...
Przyjaciele? Kto to? To grupka ludzi na których ZAWSZE możesz liczyć. Mam ich? Czy ja w ogóle doświadczyłam takiego wspaniałego stanu? Nie. To jedynie moja wyobraźnia wymazywała wszystkie ich wady i zostawiała zalety...
Ból? Ból jest mi najlepiej znany, można powiedzieć, że to przyjaciel, który tak naprawdę nigdy mnie nie zostawił, był ze mną...
Nie ważne w jakiej postaci, czy fizycznej czy psychicznej był ze mną...
Hejty? Obelgi ? Te obrzydliwe słowa jakie padają na moją osobę kilkadziesiąt razy dziennie... czy one mnie ranią? Oczywiście, że tak. Nawet nie wiesz jak bardzo zapadają mi w pamięci te słowa skierowane w moim kierunku. Może i przyjmuje je z uśmiechem na twarzy, ale to tylko maska, maska aby pokazać, że jestem silna...
Śmierć? Czy ja się jej boje? Myśleniem codziennie o samobójstwie nie można nazwać strachem...
Myśl, że nikomu na mnie nie zależy, że gdybym znikła, nikt nawet by się nie przejął, podkłada mi kolejne kłody abym upadła...
Jak mam upaść? Jak mam upaść jeżeli już leże? Może to znak, że mam odejść i wpaść w ramiona rodziców?
Znam wiele sposobów na odejście z tego świata...
Skąd? Już nie raz tego próbowałam... Już nie raz byłam jedną noga na tamtym świecie lecz ktoś za każdym razem mnie znalazł i uratował...
Dlaczego? Dlaczego nie mógł mnie zostawić na pół umarłą? Nie pomyślał o mnie? Dlaczego ten ktoś nie zastanowił się, że może jest mi cholernie trudno, a na tamtym świecie było by  mi o wiele łatwiej? Jebani egoiści...
Tata? Ciocia? Babcia? Co z nimi...
Tata? on mnie nie zna, tak naprawdę ja mu tylko przeszkadzam w rozwijaniu kariery Klaudii....
Ciocia? Ona tak naprawdę ma mnie w głębokim poważaniu... odkąd przeprowadziłam się do mamy nie zadzwoniła ani razu czy wszystko ze mną w porządku...
Rodzina? Dlaczego mieliby się mną przejmować? kim ja jestem? W ich oczach zapewne jestem NIKIM...
Smutek, rozpacz, załamanie, ból, żyletka, łzy, cierpienie...
Te rzeczy idealnie opisują moje życie, mój sen...
Wiele osób myśli, że jestem rozpieszczonym bachorem, który jedynie uprzykrza ludziom życie, NIKT nie wie co się dzieje w moim życiu, gdyby im powiedziała, że jest mi ciężko, wszyscy by  mnie wyśmiali... więc po co mówić? Po co mówić jeżeli zostanie mi narzucone  że kłamie i mówię to tylko dla rozgłosu?

Lecz, gdy nie będę mówiła nikt mnie nie usłyszy...

Gdy to przeczytałam szybko schowałam to z powrotem do torby w tym momencie obudziła się Ruda.
- A co Ty jeszcze robisz? Myślałam, że spać już poszłaś - powiedziała 
- No już zaraz idę, a czemu Ty wstałaś?
- No bo ... nie ważne...
- Dobra. To jak spać nie możesz to chodź do chłopaków na taras
- Ok,ok już idę - Poszłyśmy do chłopców.
- Te, a Wy podobno spać poszłyście! - powiedział Daniel
- O to kurwa się przesłyszałeś! - krzyknęła Ruda
- A może to Ty się przejęzyczyłaś 
- Błagam Cię .. Ja ? Przejęzyczyłam? Myśl troszkę 
- KURWA KIEDYŚ MUSI BYĆ TEN PIERWSZY RAZ !- Ahhh uwielbiam te ich kłótnie
- Dobra to jest ... 2:30. To dobry czas na ognisko! - Hujol oczywiście w temacie 
- Wy przyniesie drewno chłopcy i ogień zozpalcie - Powiedziałam -No ej,a co z Anią?! - spytał Danio
-Jejuuuuu jak wstanie to przyjdzie jak nie to nie bo nie będę jej budzić -.- 
-Sądzę, że jak będziemy mieli przypały to będzie głośno to ona prędzej czy później się obudzi- powiedział Cinek 
 -No w sumie. 
  -Dobra to rozpalajta to ognisko- Hujol dobrze mówi! Gdy już rozpaliliśmy ognisko to usiadliśmy Daniel poszedł do kuchni i po chwili wrócił z 5 zgrzewkami piwa.. nie zdziwiło mnie to. Było dużo przypałów, Ania się chyba jednak nie obudziła, ale było zajebiście pamiętam tylko jak Hujol spadł z krzesła bo się z czegoś brechtał, a potem film mi się urwał ... Obudziłam się chyba w pokoju Rudej tak mi się wydaję chłopcy leżeli u niej koło łóżka.. -Ooojjj no to grubo musiało być - pomyślałam ,po czym spojrzałam na zegar Osz w chuj to już 13.30. Poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic umalowałam się i ubrałam w to: 

wszystko zajęło mi 45 minut. Gdy weszłam z łazienki o mało co nie zeszłam na zawał czekała przed nią półżywa Ruda, ona też się wyszykowała wyszła po 35 minutach ubrana była ładnie w to:

 Później postanowiłyśmy obudzić chłopców .. Dziwne oni spali w ubraniach więc nie mieli się co ubierać i w ogóle xD. Zeszliśmy na dół, a w kuchni ujrzeliśmy Ankę robiącą dla nas śniadanie? obiad? nie wiem xD.
 - Ty jesteś jak taka nasza dobra mama.- powiedział Cinek do Ani
 - Po prostu jestem odpowiedzialna, nie to co Wy..- nie żebym coś miała do swojej kuzynki kocham ją, ale ...Bosz Daniel w kim Ty się kochasz Wy w ogóle do siebie nie pasujecie...
 - Gdzie? Co Jak? My przecież jesteśmy baardzo odpowiedzialni ;)- stwierdziła Monia.
 - No właśnie!!- krzyknęli chłopcy chórem
 - Zgadzam się z Monią - powiedziałam
 - Czy wy wierzycie w cuda?
 - My nie musimy marzyć bo to prawda- Marcelku no oczywiście 
 - Dobra weźcie siadajcie i jemy - powiedziala Anulka ;3 
 -Mmmm naleśniki *.* - powiedziałam 
 -No Nat własnie może byś wreszcie więcej jadła - powiedział mój Rudolf
-Mleko! - Hujol co to ma do tematu
- Ok nie wnikam - stwierdziłam patrząc na blondyna
- Oj Marcel, Marcel - powiedziała Ania. Monia na nią popatrzyła morderczym wzrokiem. Już wiem co ona myśli ,,Odwal się od niego! Lipę mi zabrałaś od Hujola WARA". Mogę się założyć o milion, że tak jest.
- No co mam ochotę na budyń, a do tego potrzebuję mleka - -,- serio?
- Nie możliwe! Na prawdę? Nie zauważyłam! - powiedziałam 
- No widzisz Kotek! Jak coś to pójdę z Tobą po mleczko. - powiedziała słodko Ruda. Nie ogarniam! Oni są ze sobą czy po prostu są dla siebie mili? Dobra zapytam się jej później, kit.
- Nudzi mi się! 
- O jest milka! - Ok, ale przecież ... A ZRESZTĄ TO JE HUJOL TEGO NIE OGARNIESZ
- Ale milka to czekolada! - powiedział Cinek. Nie na prawdę? 
- Seerio? - powiedział Daniel. 
- Serio, serio! - Osioł ze Shreka się znalazł 
- La la land - powiedziałam, a wszyscy na mnie patrzyli z wyrazem twarzy WTF? 
- Wkurwiasz mnie - powiedział Hujol
- A kto Cię nie wkurwia? - zapytała Ruda
- Harry, Ty, Daniel, a Cinek mnie wkurwia , Ania mnie wkurwia, Ja sam siebie czasem wkurwiam - Hahahahaha. Przypomniała mi się sytuacja z Hubertem, Mateuszem i Kinią, jak miałam 15 lat Hubert powiedział dosłownie to samo tylko, że jeszcze wtedy przyjaźniłyśmy się z Oliwką i Agatą. Taaa to były zajebiste czasy. Kit, że nie zdałam pierwszej gimnazjum, ale było warto xD. Teraz nie mamy z nimi kontaktu, ale coo z tego. Teraz mam ich. Moje kwadratowe mordy :3.
- Boże! - krzyknęła Ruda
- Co? - spytaliśmy chórem
- Jutro jedziemy do Londynu! - o ja pierdole!
- O kurrwa - powiedziałam
Poleciałam jak wszyscy z resztą do pokoju Rudej po swoje rzeczy. Wybiegłam z jej domu i poleciałam do siebie. Weszłam do ,,swojego" mieszkania i ruszyłam do siebie do pokoju. Otworzyłam szafę i wyjęłam z niej dwie największe torby jakie miałam i spakowałam wszystko co mi potrzebne. Dlatego, że Monia ma wolną chatę umówiliśmy się, że będziemy u niej nocować, żeby jej smutno nie było. Szybko wybiegłam z pokoju i skierowałam się na lewo na schody. Jebłam z nich! A jakże inaczej?! This Is Me! --------->
 Spakowałam się do końca i poleciałam do Rudej

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Rozdział 2

Z Perspektywy Moniki:



*Nazajutrz rano  
Wstałam o 8.00. Po czym poszłam do łazienki wziąć prysznic, umalować się i ubrać, czułam jak zimne krople wody spływają po moim ciele. Umalowałam się i ubrałam. Na zakończenie roku wybrałam tą sukienkę:
Zajęło mi to 40 minut. Zeszłam na dół zjadłam śniadanie. Moja mama czekała z bratem przy stole z śniadaniem,mmm gofry na śniadanie pycha.  
- Monika ja dzisiaj idę do cioci Izy z Michałem nocować bo Michał i Filip dawno się już nie widzieli. - powiedziała Mama  
- Oki mamo.. wiesz co mogłabym ..- mama nie dała mi dokończyć  
- Tak zaproś kilku znajomych i zróbcie imprezkę z okazji zakończenia, ale proszę nie rozwalcie chaty.  
- Dziękuje mamuś - podeszłam do mamy i dałam całusa w policzek na pożegnanie. Gdy wyszłam pod domem Daniela czekał już Marcel.  
- O jak fajnie Hujol ..- Powiedziałam 
- O heej Ruda!- krzyknął  
- Cześć- odpowiedziałam. Podeszłam i przytuliłam go na powitanie. Przez chwilę patrzeliśmy sobie prosto w oczy uśmiechając się.. to był dla mnie trochę niezręczny moment. Tą chwilę ciszy przerwała Harry.  
- Hej kochankowie moglibyście się ze mną przywitać - powiedziała  
- Hej Harry - podeszłam do niej i ją przytuliłam. Była pięknie ubrana w to:
Po chwili przyszedł także Cinek i Lipa wyszedł z domu. Weszliśmy do jego samochodu i ruszyliśmy w drogę.  
- Ooo ale się stresuje..- powiedział Marcin.  
- Czym stara dupa da nam świadectwa i wypierdalamy dalej niż widzimy - Powiedziała Harry. Po 30 minutach byliśmy na miejscu zajęliśmy swoje miejsca na sali gimnastycznej i czekaliśmy , aż przyjdą nauczyciele. Ponieważ byliśmy dzieleni na klasy to ja siedziałam koło Daniela, a Nati koło Marcela i Marcina. Za Nati usiadła Agata. Harry już chciała się odwrócić i jej coś dogadać jak widziałam, ale Cinek ją powstrzymał.  
- Witam na uroczystym zakończeniu roku szkolnego.- Po całej sali rozeszły się okrzyki radości.
- Zaraz zostaną wręczone Wam świadectwa. Proszę o podejście po kolei osób które teraz wyczytam.- powiedziała dyra jebane stare próchno. Nagle poczułam, że coś wibruje w mojej torebce, wyjęłam z niej mój telefon i przeczytałam sms'a od Nati
- Ja już chcę do domu :'( - Pokazałam to Danielowi on też się zaczął śmiać ale cicho
- Nam też - I nagle sygnał komórki przerwał ciszę w sali 
- Debil nie wyłączyła dźwięków w telefonie xD - Powiedziałam do Lipy
- To je Harold tego nie ogarniesz xD - Hahahaha
- No racja. - :)
- Panno Evans czy my pani nie przeszkadzamy? - Zapytała pani dyrektor hahahahaahahahah
- W zasadzie to trochę tak no bo po co to przedłużać i pani i my chcemy mieć to z głowy. Więc zamiast tyle gadać dała by pani świadectwa naszym nauczycielom i byśmy sobie już poszli. Pani i my będziemy mieli już siebie z głowy nie było by tak łatwiej?
- Panno Evans jak coś pani nie pasuje to proszę wyjść z sali! - Uuu dyrektor podniosła głos
- Dziękuje, ale biorę pięć osób ze sobą - Powiedziała Nat
- Proszę bardzo - Harry złapał Hujola i Cinka pod rękę i zaczęli zbliżać się do nas.
- Dobra Ruda idziemy - Co? Gdzie? Jak?
- Ale, że... no przecież... Tak nie wolno! - Powiedziałam oburzona
- Słoneczko moje rude, mi wszystko wolno - Powiedziała Harry patrząc dyrektorce prosto w oczy ze zwycięskim uśmiechem
- No ale... - Nie zdąrzyłam powiedzieć bo mi przerwała
- Gówniaro masz 5 sekund żeby być koło mnie rozumiesz - Dobra kit
- Dowidzenia pani - Powiedziałam i wyszłam
- Ta i to jest moja Monia - Usłyszałam za sobą głos Harr'ego.
- Ej Ruda - Zawołał Hujol więc było po co się odwrócić
- Jaka Pani to jest stare próchno, a nie pani - Zaczął się śmiać tak samo jak wszyscy na sali
- No ja to wiem, ale jeszcze rok tutaj posiedzę wiesz -_-
- No wiem, a ja nie - xD i ten jego zaciesz
- Ty debilu idziemy na Tuska i jego potrzeby seksualnie zarabiać, a ty zęby suszysz baranie jeden - Hahahahahahah Harry hahahahahahahah . Gdy już wyszliśmy ze szkoły wybuchnęliśmy bardzo głośnym śmiechem.  
- Nasza piątka to pojebana bez kitu jest - Marcin się wreszcie odezwał 
- Ej a widzieliście minę Agaty? Taki bulwers , że ja mam prawdziwych przyjaciół,a ona niezbyt - powiedziałam - Hahahah nom widziałem- Daniel potwierdził.  
- Dobra to co jedziemy naa jakiś koktajl,jogurt albo coś?- Za proponował Marcel  
- Oki- wykrzyknęliśmy. Daniel otworzył samochód  
- Będę pierwszy w samochodzie.- powiedział Marcel  
- Chyba śnisz! - krzyknął Marcin. Po czym Marcel wziął mnie na barana i zaczęli się ścigać. Marcel dobiegł pierwszy - Ooo jak słodko wziąłeś ją na barana - powiedział Harry  
- Zawrzyj paszczękę - wykrzyknęłam nadal siedząc u niego na barana.  
- Dobra cicho już wchodźcie do samochodu i jedziemy do Yogo Factory.  
- No już, już- stwierdził Marcel. Po dziesięciu minutach byliśmy na miejscu. Poszłam zamówić nam coś - Dzień Dobry poproszę 5 smoothiesów.  
- O jakim smaku- zapytała się pani sprzedawczyni  
- 2 Mango i 3 Truskawka.  
- Dobrze za 5 minut powinien państwu przynieść kelner do stolika-odpowiedziała. Rzeczywiście po 5 minutach dostaliśmy koktajle.  
- O włąsnie zapomniałam Wam powiedzieć, że mam wolną chatę i robię imprezkę taką tylko dla nas z okazji zakończenia roku. Mam już wszystko piwo,wódkę itd.- powiedziałam. 
- O to super !-krzyknęli.
- Właśnie wiem i nocujecie u mnie, o 18.30 u mnie. - powiedziałam. 
- Dobra to ja Was odwiozę i później spotkamy się u Moni. 
- Ej Ruda ja Ci moge pomóc- Krzyknęła Nat. 
- Okej to weź to co Ci potrzebne z domu jak wrócimy i przyjdź do mnie.
*20 minut później
- Dobra nie wiem za co się zabrać - Powiedziałam
- No jak kurwa nie wiesz? Robisz dyskotekę, a nie wiesz! - To je Harry, tego nie ogarniesz
- No wiesz kurwa tyle tutaj do zrobienia, że nie wiem co najlepiej pierwsze zrobić.-stwierdziłam.
- Dobra ja wezmę ogarne stół i w ogóle, a Ty poszukaj jakiś zajeebistych płyt z piosenkami, żeby można było przy nich tańczyć - powiedziała Nat
- Dobra - opowiedziałam
- Ej, a masz żarcie bo wiesz jak te pulpety przyjdą tu, to po imprezie będziesz jadła ścianę - Haha Harry
- No to chodź na zakupy ? - Stwierdziłam 
- Osz kurwa serio? Weź idź sama, leń zamieszkał w mojej dupie i nie chce się wyprowadzić, a powinien już miesiąc temu - hahahhaha to widać.
- To ja pierdole nie idę - No choć mam za ładną ścianę 
- Nie pierdol bo rodzinkę powiększysz - -_- dzięki

- Z kim niby, kto będzie ojcem - bosz debilu po co się pytałaś
- Hujol? - ta to już wiemy królewno, strzelaj dalej
- Dobra dawaj sprężaj dupsko chłopcy zaraz powinni być
- Ok ok - Poszłyśmy do mojego pokoju. Stanęłam na przeciwko mojej szafy z ubraniami i zaczęłam wybierać. Harry poszła do łazienki i była w niej 45 minut, a ja zdążyłam w tym czasie wybrać dla siebie ciuchy. Nat wyszła z łazienki i...chwila...o w hu...ONA MA RÓŻOWE WŁOSY!
- Co ty zrobiłaś?!
- Pastelami pomalowałam włosy - XD pastelami
- Aha boże już się przestraszyłam - Harry jest ubrana w to:
Weszłam do łazienki i umyłam zęby, włosy, twarz i zrobiłam lekki makijaż. Byłam gotowa po 40 minutach. Ubrałam to:

Po pięciu minutach do drzwi zadzwonił dzwonek, otworzyłam więc i w progu ujrzałam Cinka - Hej - - Hejka Cinuś - WoW jaki matriks Harry była w kuchni nagle przytula się z Cinkiem WTF? Chyba ten leń w jej dupie wyprowadził się XD - Hej kochana - Ej czy ja o czymś nie wiem ? - Siema kotku, kochanie, moja ruda kiciu - Hujol? Podszedł do mnie przytulił i pocałował w policzek. Ale pocałował! - Czuje co się święci - Harry? - Co? - Cinek! - Opętał ich zboczony duch - O kurwa! - Uuu - - Coś czuję, że w tym naszym pięciokącie, zostanie tylko trójkącik - Hahahaha - Ta impreza czemuś sprzyja - Nie waż się Cinek - Seksualny ma czar - Harry kurwa no! - W tej sytuacji romantycznej - Daniel WHY?! - Co będzie strach się bać - No nie - Miłość rośnie woku nich i coś więcej w łóżku - Kurwa idźcie se do chórku czy coś. - Co wy odpierdalacie? - Hujol - Podpisuje się pod tym pytaniem - Powiedziałam - No co my tylko opisujemy ta sytuację piosenką - Powiedziała Nat - A ty Harry i Cinek to u Was nic się nie kroi? - Daniel - No bez kitu - Powiedziałam - A spierdalajcie - Powiedziała Harry - Gdzie? - Hujol jesteś na bardzo cienkim lodzie. - W dupę ciemną - opowiedziała - Ok trzeba znaleźć jakiegoś mudżyna i wejść mu w dupę - O boże - Rasista, pieprzony rasista - Cinek hahahaha - Ty rudy pedofilu co ty powiedziałeś? - Osz kurwa nie w moim domu nie chcę mieć krwi na podłodze - Hujol jak się ogarniesz Ruda się z tobą prześpi - Ah...Czekaj CO?! - Ej al... - Hujol mi przerwał - Ok - A ja nie muszę - Hahaha Cinek - A ja z tobą - O kur...Cinek jaki zaciesz hahahahahahahah - No ale wiesz nie mogę zdradzić Mileny, bo to jest moja dziewczyna, a ty to najlepsza przyjaciółka pod słońcem - Oj
- Tak wiem - udaje silną lecz ja wiem, że jaj małe serduszko pękło - Ja pójdę zobaczyć czy mama do mnie nie dzwoniła - Harry poszła, właściwie to pobiegła do mojego pokoju. - Od kiedy ona się tak przejmuje jak jej mama dzwoni? Właściwie to kto kol wiek dzwoni? - I co ja mam im powiedzieć? No wiecie bo ona od dawna czuje coś do Cinka, ale nic nie mówiła bo nie chciała niszczyć tak zajebistej przyjaźni i tak po za tym to ładna pogoda dzisiaj była nie? Już jasne mówię im to marzymy dalej. - Ona...właściwie to jej mama powiedziała, że nie poleci do Londynu jak nie zmieni stosunku do niej - Skłamałam - Aha mam nadzieję, że jej pozwoli bo zabije - Powiedział Daniel - Ta pójdę zobaczyć co z nią - Powiedział Cinek - Nie ja pójdę - Nie mogę pozwolić, żeby ON teraz do niej poszedł. Ona potrzebuje mnie. I ja to dobrze wiem. Szybkim tępem ruszyłam w stronę schodów. Weszłam po nich i otworzyłam drzwi do mojego pokoju, ale tam jej nie było. Gdzie ona jest kurwa.
  A chapter ending but the stories only just begun / Rozdział się kończy ale historia dopiero się zaczęła A page is turning for everyone / Strona odwraca się dla wszystkich
Usłyszałam śpiewanie w toalecie nalerzonce do Harr'ego. Bez namysłu podeszłam do drzwi i wsłuchiwałam się dalej w ten piękny głos:
So I'm moving on / Więc idę naprzód     
Letting go / Odpuszczam    
Holding on to tomorrow / Trzymam się jutra     
I've always got the memories while I'm finding out who I'm gonna be / Zawsze będę mieć wspomnienia w których znajdę to kim chcę być
We might be apart but I hope you always know / Być może będziemy rozdzieleni ale mam nadzieję że ty wiesz     
You'll be with me wherever I go / Będziesz ze mną gdziekolwiek idę     
Wherever I go / Gdziekolwiek idę
I w tym właśnie momęcie się rozpłakała. Nie mogłam na to pozwolić więc weszłam tam i po prostu ją przytuliłam z całej siły bo wiem, że ona nie chciała nic mówić. Chciała po prostu się wypłakać. Pozwoliłam jej na to. Cóż początek wakacji, a ja już mam mokre ramie. Zdarza się. 
- Czemu on mnie nie kocha ? Co ma one czego nie mam ja ? Mogę sobie zrobić. Brązowe włosy ? Mogę sobie prze farbować. Czemu?! - Wykrzyczała wiem, że jest jej ciężko, wiem jak się czuje bo ja miałam to samo z Danielem. Kochałam go, on o tym nie wiedział ale wolał jej kuzynkę Anie. Nadal woli wiem to widzę jak się zachowuje przy niej, a jak przy nas.                                                                                                                                               Moje serce wybrało jednak Hujola, który też nie ma zielonego pojęcia o tym co czuję i się nie dowie.                            - Nie musisz się zmieniać, uwierz mi jest ktoś na świecie kto pokocha twoje ciało, włosy, głos i inne piękne części, ale najpierw sama zacznij siebie doceniać. 
- Nie chcę kogoś, chcę jego. Tego rudego głupka, który siedzi na dole w twoim domu!
- Ale... - Przerwała mi. Przysięgam, że jeszcze raz ktoś mi przerwie, a zarobi w facjate -_-
- Żadne ale będę sama na zawsze. - Ej ktoś zauważy jak ją zabije?
- Nie będziesz zobaczysz, a teraz napraw to co masz na twarzy i chodź mi powiesz o co chodzi w tej piosence, którą śpiewałaś. 
- Słyszałaś to!? - No nie kurwa! Sama se wyśpiewałam dupą -_-
- Tak słyszałam i powiem Ci szczerze była piękna - Co jak co ale była :)
- Dziękuje
- A o co w niej chodziło? - Na serio byłam ciekawa
- Powiem Ci jak będziemy na dole - Powiedziała i zabrała się za naprawę tego czegoś co wcześniej można było nazwać fajnym makijażem na twarzy xD
***
- No co tak długo - Zapytał Cinek kurwa trzeba bylo powiedzieć to bym była dłużej -_- Zauważyłam, że Nat cofnęła się do tyłu. Położyłam rękę na jej plecach, żeby poszła dalej 
- Już myślałem, że twój toilet ożył i was zjadł - Hujol xD
- Muszę wam coś powiedzieć to ważne, bardzo - Powiedziała szeptem Harry
- Co jest Harry? - Zapytał się przejęty Daniel. Widać to po nim. To jest typ chłopaka, który nie ukrywa tego co czuje. Ania wie, że on ją kocha. Ona po prostu jego nie chce i tyle. 
- Ja...Ja... - Zaczęła Harry
- Ej no co jest blondi - Ta cały Hujol, zawsze się stara rozbawić publikę. Cinek siedzi cicho, patrzy się tylko na nią dokładniej w jej oczy jakby chciał z nich wyczytać co się dzieje. 
- Ja nie lecę z Wami do Londynu. - CO! 
- Pojebało czy do lekarza zadzwonić, a może psychiatra co? - Zapytałam
- Czekaj co! Jak to, przecież to ty nas do tego namówiłaś - Hujol aż omało nie zjebał się z krzesła xD
- Twoja mama Ci nie pozwoliła? - Powiedział Daniel gotów ruszyć spidem do jej domu i rozjebać jej matkę. 
- Co? Nie moja mama nie ma z tym nic wspólnego. Ja sama nie chce jechać po prostu nie chcę.
- Jak to się stało, że tak nagle zmieniłaś zdanie? - Oj Daniel
- Ja... Po prostu nie lecę i tyle proszę nie zadawajcie pytań to nic nie da.
- No ok - Powiedział Daniel, a Hujol usiadł na swoje miejsce.
- To dlatego, że zaprosiłem Milenę prawda? - Cinek ty umiesz mówić...czekaj CO?
- Co zrobiłeś!? - Hujol znowu wstał z miejsca
- No powiedziałem jej, że jedziemy do Anglii, a ona się spytała czy może ze mną pojechać to się zgodziłem - To są jakieś żarty Harry nie jedzie, Milena za nią kurwa pojebało już was wszystkich do reszty. Jeszcze jakieś niespodzianki?
- Pierdole nie jadę jak ona tam będzie - Dzięki Danio
- Ja też - Hujol!
- Ej no weźcie co ona wam takiego zrobiła? - Cinek
- Urodziła się kurwa! - Tak właśnie Monia wyraża swe zdanie.
- Chyba raczej wykluła! - Hahahah Hujol
- Ej pomyślcie, że to ja, tylko, że w jej ciele - Powiedziała Harry. 
- Japierdole w domu wszyscy zdrowi? - Spytałam
- Nie znamy jej więc czemu ją oceniamy? Ona może być bardzo fajną dziewczyną - Harry?
- Zajebie kiedyś kurwa to UFO wyprali mózg mojej siostrzyce - Hujol ty biedaku - Dopadnę Was i ten Wasz latający talerz też! - Hahahahahhahahaah xD
 Hujol wszystko ze mną dobrze po prostu to jest trudne patrzeć jak C... - ONA CHCIAŁA POWIEDZIEĆ PRAWDĘ CINKOWI I IM. Na szczęście zasłoniłam jej w odpowiednim momocie usta i nie mogła się wyrazić UFFF
- Ej ja przyszedłem na bibe, a nie stypę - Powiedział Daniel Dziękuje Ci!
- No bez kitu, ale i tak nie jadę jak tam będzie Milena! - Powiedział Hujol. No to fajnie Harry, Hujol i Danio nie jadą, a do nas zamian dołancza Milena super! Jeszcze coś?
- Dobra pojade, ale chłopaki wy też ok? - Harry
- No nie wiem - Powiedzieli chórem Danio i Hujol
- Kurwa powiedziałam coś - I wróciła moja Harry
- Tak ty jesteś normalna - Hujol na nią wskoczył 
- Ale Milena nie jedzie pierdole - I dobrze
- A co pierdolisz? - Spytałam
- Oj nie chcesz wiedzieć - Ok 
- Nie wnikam w szczegóły - Powiedziałam 
- Jedzie obiecywałem - Cinek 
- A zajebać Ci gonga w ryj? - Harry
- Nie jedzie - Dodałam się to tej konwersacji
- Daj mi choć jeden powód - Oj Cinuś 
- Ona albo my - I mamy argument nie do przebicia xD
- To jest nie fer kocham ją i was tak samo - Ale my jej nie 
- Wiesz zanim się podejmie takie zdanie fajnie by było się zapytać osób, które jadą z tobą czy chcą tego - Powiedziałam 
- Dobra nie pojedzie. Zadowolona jesteś! Wole was. Masz satysfakcję? - I te triki rękami o kurde hahahahahahahha jebłam, padłam, kurwa spadłam. Rozpierdolił Windowsa, a rolnikiem roku został Cinek xD
- Tak i to jeszcze jak - I ten jej uśmiech xD Kurwa ja mam już odlot do swojego świata 
- Ej dobra podajemy sobie łapy na zgodę i balujemy do białego rana - Powiedziałam 
- Misiek? - Danio
- Normalny czy kościelny? - Spytałam. Popatrzyli na siebie i krzyknęli:
- Kościelny! - Każdy zrobił rozbieg i wpadliśmy sobie w ramiona.
- Tak zawsze ma być - Powiedział Lipa 
- Zgadzam się z tym stwierdzeniem - Powiedziałam 
- To jak bibe czas zacząć! - Krzyknął Cinek. Właśnie mieliśmy zaczynać tańczyć kiedy:
- STOP! - Krzyknoł chba na całe osiedle Hujol
- Co? - Spytał Dnaiel
- A gdzie jest żarcie? - Spytał. KURWA!
- Mówiłam Ci - Powiedziała Nat w moim kierunku 
- Nosz kurwa - Stwierdziłam 
- Hahahahhahahahahahaha - Harry ( Nat) już nie wiem jak na nią mówić. Pogubiłam się
- Ej blądi - Krzyknęłam
- Jeszcze raz ktoś mnie nazwie ,, Blondi", a rozpierdolę mu łeb na samym wstępie mojej odpowiedzi! - Uu strach się bać
- Dobra jak my w końcu mamy na Ciebie mówić? Nat czy Harry? 
- Jak chcecie - Powiedziała - Byle nie blondi - Chłopaki popatrzyli na siebie i krzyknęli chórem:
- Blondi będziemy na Ciebie mówić Harry - Hahahahahahahahahhahahahahhahaha Harry zaczęła gonić ich po całym domu, a oni się rozdzielili. Z każdego kąta pokoju słyszałam:
- Blondi - Cinek
- Blondi - Danio 
- Blondi - Hujol
- Blondi - Marcin
- Blondi - Lipa 
- Blondi - Marcel. Hahahahahahhahahahhahah. O bosze Hahahahhahahahahhahahahahha. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi. No cóż tak jest, jak jest godzina... 23:47...CO? JAK? KIEDY? Po głowie chodziły mi tylko trzy słowa: TYLKO NIE POLICJA! I tak na okrągło. Sprawdziłam przez judasza kim był nasz przypadkowy gość i zobaczyłam tam Agatę? Co ona tu robi? Nie otworzyłam drzwi. Niech spierdala szmata! Nie mówię, że nie mam kultury bo jej nie wpuściłam, po prostu wiem, że zepsuła by całą zabawę, a to by mnie wkurwiło na maksa. No bo ledwo co dawaliśmy sobie miśki. Po co ona właściwie tu przyszła? Czego ta dziwka chce? A dobra huj zobaczę co chce, żeby potem nie mieć wyrzutów sumienia. Może to jest przekłamana zdzira, ale ja mam kulturę, której bardzo często żałuję, ale i tak cieszę się, że ją mam. Bo widzicie to jest potrzebne ludzią bo...No pięknie obudziła się we mnie nauczycielska dusza. Wole ruda wariatkę niż przemądrzałą wychowawczynię. Szalona rudowłosa wracaj. Ej zaraz, cofni Agata nadal jest pod drzwiami. Brawo! Otworzyłam drzwi, a ta suka rzuciła we mnie swoją kurtką i nic nie mówiąc pchnęła mnie w stronę ściany. Pokazała coś ręką i wprosiła się do środka. Weszła ona, a za nią Oliwia, Milena, Magda i...Ej chwila Michał mój brat i Klaudia siostrę

Harr'ego. Ale co oni tutaj robią? Kurwa rozjebie tego gówniarza jak tylko załatwię strawę z tymi dziwkami z pod biedronki. Japierdole pewnie uciekł z domu, ale co tu robi Klaudia? Oj nie chce być w jej skurzę jak Harry ją tu zobaczy. Oj kurwa spieralaj dopóki możesz. Ona jej nogi z dupy powyrywa. Wiem, że mój Michał i Klaudia są razem i wiem też, że oni tak na poważnie. Bo to widać, ale kurwa trzynastolatki o północy kurwa chodzić nie będą bo chcą się spotkać rozpierdolę moja matkę za to, że nie pilnuje gówniarza, a jego za to, że uciekł. Jestem ciekawa co zrobi Harry. Boże ja już się boje o Klaudię bo wiem co to będzie. Księżyc młoda Evans nad chodzi! Bardziej mnie interesuję co oni robili z tymi kurwa pedałkami. Kurwa towarzystwo zajebiste jak dla nastolatków! normalnie przyjaciółeczki pierwsza klasa z mojego brata zrobią dilera lub huj wie kogo, a z Klaudii dziwkę.
- Co jest kurwa! - Krzyknęła Harry
- Jak to co przyszłam do MOJEGO chłopaka i na imprezę - Każdy w tej chwili patrzył na Cinka
- Na mnie nie patrzcie ja jej nie zapraszałem - Podniósł ręce do góry w geście obronnym
- Czego chcecie? - Powiedział Lipa
- Cibie - Powiedziała Oliwia. SPIERDALAJ!
- Wynocha - Ocho Harry się wkurwiła
- Bo co mi zrobisz - Powiedziała Magda
- Klaudia i Michał co wy tu robicie? - Spytałam
- My już sobie idziemy - Michał hahahahhahaha dobre żarty masz więcej?
- No chyba w dupę ciemną kurwa! - Powiedziałam i ten mój uśmiech mówiący wszystko
- Wypierdalaj bo Ci rozpierdolę tą twoją kwadratową mordę hipopotamino ogarniasz to? - No nie
- Pokaż na co cie stać mała - Powiedziała Magda
- Ej tu sa dzieci - Krzyknęłam
- Dobra uszanuje tych małolatów i twoja dumę i Ci nie przypierdolę, ale kurwa znajdę Cię i zabije ogarniasz? - Co one mają z tym ogarniasz?
- Dobra laski idziemy - Powiedziała Milena
- Jakie laski ja tu widzę wieloryba ( Magda), dwie dziwki ( Oliwia i Agata) i jednego babo-chłopa ( Milena) - Hahhahahahahaha Hujol każdy w śmiech hahahahahhaha
- Ej przypominam Ci Marcinku, że jadę z Tobą do Londynu - Yhym yhym już to widzę
- Hahahhahahahahahahahha - Hujol xD - Chyba do Narnii
- No już w snach kurwa. Marzyć Ci nie zabronię - Danio
- Pierdol, pierdol ja posłucham - Harry japierdolę skont ona bierze te teksty? Ja sie pytam skont? A no tak zapomniałam. To je Harry, tego nie ogarniesz.
- Ta Milena jednak jest zmiana planów i nie lecisz z Nami. Przepraszam - Powiedział Cinek jaja se robisz? Po co ja kurwa przepraszasz?
- Ale jak to, ja już je zaprosiłam - Pokazała na jej towarzyszki - I co Ty się im tłumacz.
- On nikomu się nie będzie tłumaczył! - Wtrąciła się Harry
- Ty akurat w tej sytuacji dużo możesz powiedzieć - Powiedziała Milena, a Cinek popatrzył na Harr'ego jakby chciał, żeby mu pomogła, potem powiedział bezgłośnie ,,HELP" oczywiście Harry to zrozumiała i podeszła do Niego i go
pocałowała! O KURWA! JAPIERDOLE! O W HUJ! ŁAD TE HEL! CO! GDZIE! JAK!
 - Mam coś do powiedzenia bo jestem jego nową dziewczyną - Wszyscy prócz Harr'ego mają otwarte buzie i oczy kurwa nawet większe niż 5 złotych O.O 

 OJAPIERDZIELE. Opisze Wam reakcję wszystkich po kolei:
 Marcel: Zadławił się powietrzem!
Daniel: Jebonł się w kolano o stół jak wstawał z krzesła.

Marcin: Kurwa ten to chyba nie oddychał
Milena: Wstrzymała oddech. Ej ona nadal nie oddycha!
Magda: Kurwa schudła chyba z 10 kilo
Oliwia i Agata: Brecht stulecia kurwa normalnie nie da się tego opisać.
Michał i Klaudia: Popatrzyli na siebie nawzajem
- Cinek - Milena powiedziała, ONA ODDYCHA!
- Żadne Cinek On Cię rzuca, a ty wychodzisz mi z tond - Powiedziała Harry. Cinek był w takim szoku, że chyba nie ogarnia co tu się wyprawia.
- Ok już idę - Ej żadnej ciętej riposty coś tu nie gra. Ale trudno się mówi XD - Pa - Powiedziała jeszcze tylko i wyszła ze swoimi ,,laskami"
- WoW - Powiedział Daniel - Ja...No ten...WoW - XD
- Ale ty, a potem ty i ona i Cię - Hahhahahahahahhaha szybki i skuteczny opis zdarzeń Hujola XD Cinek nadal stał cicho boże. Ej dzwonić po pogotowie xD W tym czasie kiedy Hujol i Danie próbowali ogarnąć Cinka ja zadzwoniłam do mamy, a Harry do taty, ponieważ on był prawnym opiekunem Klaudii
ROZMOWA TELEFONICZNA: MONIKA I JEJ MAMA:
- Halo mamo
- Tak Monisiu wież teraz nie mam zbytnio czasu szukam Michała nie ma go u cioci. Cały dom przeszukałyśmy nie wiem co mam zrobić.
- A więc co mam z nim zrobić? - Wykrzyczałam i co On robił z tymi szmatami Boże no nie mogę z tego no kurwa! Chodziłam w ta i z powrotem przy okazji musiałam jebnąć się o kant stołu i upadłam na ziemię z krzesłem bo chciałam się go podtrzymać XD O kurde nagrał to ktoś hahahahahahah pójdę do ,, Mam Talent".
- O boże On jest z Tobą tak się martwiłam zaraz wyślę po niego taksówkę obiecuję.
- Dzieki - Powiedziałam jeszcze cicho i się rozłączyłam. Harry też skończyła rozmawiać z tatą. Mówi, że ma ją wysłać do mamy
- Klaudia wypierdalaj do matki! - Ale rykła kurwa wejście smoka
- Dobra chodź Michał idziemy - Hahahahah
- No już sie rozpędziłaś kurwa - Powiedziałam
- Jak to? - Spytała trzynastolatka
- Tak to? - Opowiedziałam
- W_Y_P_I_E_R_D_A_L_A_J - Harry przeliterowała
- Dobra idę - No i fajnie
- Chwalisz się czy żalisz? - Spytałam. Blond diabeł jeszcze tylko pomachała i wyszła, a 10 minut później przyjechała taksówka WoW jaki rozpęd ja ostatnio musiałam czekać godzinę. Wyszłam z Michałem i powiedziałam kierowcy do kąt ma jechać. Michał wsiadł do pojazdu i pojechał. Powolnym krokiem ruszyłam w stronę domu.
- To jak zaczynamy w końcu to Party Hard u mła? - Powiedziałam. Hujol włączył muzykę i zaczął wywijać w salonie XD Dołączyłam do niego i akurat leciała piosenka Kelly Clarkson - Stronger. Cinek do nas dołączył, a Harry i Lipa rozmawiali. W pewnym momęcie wstali Harry podeszła do Hujola, a Daniel do mnie. Podejrzane. Hahahahahahha Cinek ahahahah Forever alone XD. Poszedł na chwilkę do łazienki, a wrócił z mopem i zaczął tańczyć z Romana XD
- Dawaj Romana wymiatasz XD
- Romana? - Harry
- Tak Romana - Powiedziałam
- Nie wnikam XD  - Nagle Daniel puścił oczko do Harr'ego, a ona zaczęła się kręcić. Danio to samo zrobił ze mną. Nim się obejrzałam Nat tańczyła z Lipą, a ja z Hujolem. Wy świnie rumuńskie!
- HAŃBA WAM WSZYSTKIM - Krzyknęłam. Harry nadal tańcząc z Danielem podeszła do mnie i szepnęła mi do ucha:
- Jeszcze mi za to podziękujesz - Potem mnie uderzyła biodrem, a ja zatrzymałam się 2 milimetry przed ustami Hujola *o*
Harry podeszła do odtwarzacza muzyki i puściła piosenkę Cascada - Everytime we touch. Zabiła bym ją gdyby nie fakt, że stoję 2 milimetry od ust Marcela. Boże jaka podnieta aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Hujol objął mnie w pasie i złapał za rękę, ja natomiast położyłam rękę na jego ramieniu, a głowę przyłożyłam do jego klatki piersiowej. Serce mu biło chyba z 1000 razy na minutę. Cinek nadal tańczył ze swoja nową dziewczyna mopem Romaną. Harry usiadła z Danielem i zaczęli swoją pasjonującą rozmowę. Ale dla mnie to nie było ważne tańczyłam z NIM. Moim księciem na białym koniu, moim tlenem, moim...Dobra skończyła mi się wena. Looknełam na godzinę była 5:37. Boże to ile ja juz z nim tańczę? Skoro Harry mnie to tego podstępem zmusiła o 2:36 kurwa jak ten czas szybko zapierdala. Japierdole! Zauważyłam też Harr'ego  śpiącą na kolanach Lipy, a on spał z opartą głową o tapczan. Życzę powodzenia jego karkowi później. Spojrzałam jeszcze na Cinka on z kolei spał na krześle, a głowę i ręce opierał na stole. Marcel na mnie popatrzył i powiedział:
- To może my tez pójdziemy spać - Czy on myśli o tym z czym ja mam teraz skojarzenia?
- Tak ale nie możemy ich tak zostawić
- Ok - Ja zajęłam się Harrym , a Hujol chłopakami. Obudziłam ją i poszłyśmy do mojego pokoju. Przebrałyśmy się w pidżamy i położyłyśmy się do łóżka, byłam za bardzo zmęczona, żeby się wykąpać na to wygląda, że Harry też. Mam nadzieję, że Hujol da sobie radę z tymi pajacami. Po 10 minutach do mojego królestwa zapukał Hujol i poinformował mnie, że dał sobie radę i idzie spać :) Podszedł do mojego łóżka i dał mi buzi w policzek i powiedział:
- Dobranoc rudowłosa królewno - Oooo jakie to sodkie
- Dobranoc - Odpowiedziałam. Hujol wyszedł, a ja przeżywałam zgon. TO BYŁ MÓJ NAJLEPSZY DZIEŃ W ŻYCIU!!!!!!!!!!
Zasnęłam po jakiś 5 minutach. No cóż nie dziwie się sobie, to był męczący dzień. Idealnie pasuje tu piosenka Harr'ego do tego co czuje do Hujola:

Smooth talkin', so rockin' /Ładna gadka kręci
He's got everything that a girl's wantin' /Ma wszystko czego pragnie dziewczyna.
Guitar cutie, he plays it groovy /
Słodki gitarzysta, gra niepowtarzalnie
And I can't keep myself from doin' somethin' stupid / 
I nie mogę się powstrzymać, przed zrobieniem czegoś głupiego.

Think I'm really fallin' for his smile / 
Myślę, że naprawdę zatracam się w jego uśmiechu
Get butterflies when he says my name / 
Mam motylki w brzuchu kiedy wypowiada moje imię.

He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowegoAnd when he's lookin' at me / I kiedy na mnie patrzy, 
I wanna get all sentimental / 
chcę poddać się uczuciom

He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
I can hardly breathe somethin's tellin' me / 
Ledwie oddycham, coś mi mówi że 
Tellin' me maybe he could be the one / 
On może być tym jedynym

He could be the one, he could be the one / 
On może być tym jedynym, On może być tym jedynym
He could be the one, he could be the one  / 
On może być tym jedynym, On może być tym jedynym
He could be the one / 
On może być tym jedynym

He's lightnin', sparks are flyin' / 
Jest błyskawicą, Iskry latają
Everywhere I go he's always on my mind and / Gdziekolwiek idę, jest zawsze w moich myślach
I'm goin' crazy about him lately / 
I zaczynam ostatnio wariować, Na jego punkcie
And I can't help myself from how my heart is racin' / 
I nie mogę nic poradzić na to, w którą stronę zmierza moje serce
Think I'm really diggin' on his vibe / 
Myślę, że naprawdę zatracam się w jego głosie
He really blows me away / 
Naprawdę mi się wymyka

He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowegoHe's got somethin' special / Ma w sobie coś wyjątkowego
And when he's lookin' at me / 
I kiedy na mnie patrzy, chcę poddać się uczuciom
I wanna get all sentimental /

He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
I can hardly breathe somethin's tellin' me / 
Ledwie oddycham, coś mi mówi że 
Tellin' me maybe he could be the one / 
On może być tym jedynym

He could be the one, he could be the one / 
On może być tym jedynym, On może być tym jedynym
He could be the one, he could be the one / 
 On może być tym jedynym, On może być tym jedynym
He could be the one / 
On może być tym jedynym

And he's got a way of makin' me feel / I ma swoje sposoby abym czułaLike everything I do is perfectly fine / Że wszystko co robię, Jest idealnie doskonałe
The stars are aligned when I'm with him / 
Gwiazdy układają się kiedy jestem z nim
And I'm so into him! / 
Zatraciłam się w nim

He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowegoHe's got somethin' special / Ma w sobie coś wyjątkowego
And when he's lookin' at me / 
I kiedy na mnie patrzy, 
I wanna get all sentimental / 
chcę poddać się uczuciom

He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
He's got somethin' special / 
Ma w sobie coś wyjątkowego
I can hardly breathe somethin's tellin' me / 
Ledwie oddycham, coś mi mówi że 
Tellin' me maybe he could be the one / 
On może być tym jedynym, On może być tym jedynym

He could be the one, he could be the one / 
On może być tym jedynym, On może być tym jedynym
He could be the one, he could be the one / 
On może być tym jedynym, On może być tym jedynym
He could be the one / 
On może być tym jedynym